reklama

Listopad 2010

jak śpi do budzimy na kąpiel i po kąpieli karmimy, a jak nie śpi i je wtedy to czekamy tak z pół godzinki po jedzeniu wtedy kąpiel i później ewentualnie dokarmienie w celu lepszego snu :)
 
reklama
anbar- u nas wychodzi tak, ze mały budzi się koło 19( czasami po 19), więc go przetrzymuję do kąpieli do 20:30 i wtedy około 21 jedzonko i spanie i śpi prawie do 24. Od dwóch dni po kąpieli jest tak zmęczony, ze w sumie nie ma siły na jedzonko, więc prześpi się jakieś pól godziny i budzi się na jedzenie. Mnie to cieszy bo im później zje tym więcej mam spania:)
Zdarzyło się z 2 razy, ze go budziłam na kąpanie właśnie koło 20:30.
 
hej dziewczynki, my już w domku :) kruszynka spi, a ja biore sie za rozpakowywanie toreb szpitalnych. Przezylam tam horror, ale o tym popisze wieczorkiem jak juz troche tu wszystko ogarne. Na szczescie Haneczka zdrowa i spokojna. Caluje wszystkie mamuski i dzieciaczki. Czy zostal jeszcze ktos nierozpakowany?
 
Aniu - fajnie że już w domku:)

Odnośnie tego kąpania. My właśnie nie budzimy bo śpi mały różnie i kąpiemy zawsze o innej porze, co chyba za dobre nie jest. Ale szkoda nam go budzić specjalnie na karmienie:(
Położna nam powiedziała że jak dziecko nie ulewa, nie wymiotuje to nie ma przeciwwskazań żeby zaraz po karmieniu kąpać.

Dziewczyny a nie macie problemu z zaparciami teraz po porodzie? Ja jestem już 2 tyg po a tu na palcach 1 ręki mogę policzyć ile razy się załatwiałam:( Raz wzięłam czopek glicerynowy ale jakoś tak nie za przyjemnie było.
 
Ostatnia edycja:
U nas tez różnie, bo mały różnie śpi, ale ogólnie staramy się kąpać między 20 a 21. Tylko jak można przetrzymać takie dziecko i nie dać mu zasnąć? Mój jak się naje, to albo od razu leci w kimę, albo w bardzo krótkim czasie. Ale wymusić na nim, żeby nie zasnął... Jakoś nierealne mi się wydaje. A dodatkowo jak się obudzi, zawsze jest głodny, więc trzeba go szybko nakarmić. Inaczej szybko wpada w ryk - niewiele mu trzeba :-( No i ulewa, więc wiadomo po karmieniu, trzeba odczekać. Ale nie to jest dla mnie problemem, raczej to, ze po kąpieli zawsze wychodzi głodny (a w sumie kąpiel trwa 10-15 minut) i trochę nie widzę sensu w karmieniu przed i zaraz po, bo w efekcie się przeje.
 
goncia przy karmieniu mieszanym zasada jest zeby nie pominac zadnego karmienia i zawsze przed podaniem butelki podawac cycusia, jesli nie chcesz zeby pokarm zanikal :) ja sie do tego nie stosuje i daje na przemian, a wlasciwie mam coraz mniej mleka i cycus teraz sluzy do uspokajania :) pozwalam na to coreczce bo uwielbiam te chwile zwlaszcza jak ona lezy sobie kolo mnie przytulona :-)
i wazne jest zeby butelka byla odpowiednia, ja mam z TT ktora ma niby przypominac kobiecy sutek, u nas sie sprawdza super, Mala nie ma problemu z przeskakiwaniem z cycka na butelke.

pozatym czytalam tez ze wazny jest moment w ktorym chce sie wprowadzic karmienie mieszane, bo czasem moze byc za wczesnie i dziecko nie zdarzy sie nauczyc dobrze ssac piers a juz dostanie butelke z ktorej szybciej i latwiej mleko leci i juz nie chce potem ssac sutka.. albo zeby tez nie bylo za pozno kiedy dziecko jest nauczone zeby 'wisiec' przy cycku godzine :tak:

trusia
dla nas butelka jest wygoda, zreszta z butelki sa plusy dla dziecka jak i dla nas :tak: ona dluzej spi, wiem napewno ze jest najedzona, mnie nie bola sutki, nie wisi mi na cycku po 40 minut (a tak bywalo, bo Amanada lubi sie 'zaciagnac cycusiem i odlynac od razu', od razu zasypia i wcale nie je) i tak dalej..

butelka zaspokaja jej glod ALE!! jak ja tylko wyciagam cycusia to ona oczy jak piec zloty i rwie sie do sutka i klapie pyszczkiem, i wiesz jak mnie to cieszy jak widze ze ona tak lubi possac sobie cycucia :)) ? jestem pewna ze Twoje Malenstwo robi tak samo! bo nie ma nic lepszego jak przytulic sie do mamusi!

anbar wczesniej staralismy sie zeby zawsze byla najedzona przed kapeila bo inaczej byl krzyk, ostatnio 2 razy nam sie zdarzylo ja obudzic do kapieli i nie bylo juz placzu :) ogolnie to ona zawsze je kolo 17, T. wraca z pracy o 18 i ja sie ja staram przetrzymac do tej godz i on jak wraca to pierwsze co robi to ja kapie.. wiadomo ze zaraz po jedzeniu bysmy nie wykapali, troche odczekujemy zeby Mala nie zwymiotowala w kapieli, zwlaszcza ze przed kapiela zawsze nagolasa lezy sobie na brzuszku. po kapaniu dostaje znowu jesc i idzie spac (spi do 23, 24 wtedy). taki jest ogolny plan, ale wiadomo ze bywaja 'poslizgi' ;)

podgrzybek u mnie roznie z wyproznianiem, ostatnio najadlam sie jagod i mnie ladnie przeczyscilo :) ale dzisiaj od rana brzusz strasznie mnie boli :( ale ogolnie nie bylo u mnie zadnego psychicznego strachu przed wyproznieniem, bo ja juz polecialam do kibelka w dzien porodu hehe
 
My nasze maleństwo kąpiemy około 19-20 wieczorem i raczej celujemy tak by wykąpać go przed karmieniem :)
Po tych wszystkich atrakcjach związanych z kąpielą mały jest "lekko" wymęczony,więc jedzonko po ,jest u niego relaksujące i zasypia często przy tym...choć nie zawsze ;)

podgrzybek-ja też na początku miałam problemy z wypróżnieniem,ale wspomagałam się właśnie czopkami glicerynowymi i piłam dużo wody...Jakoś teraz się samo wyregulowało...Wolałam sobie pomóc tymi czopkami niż męczyć się z ogromniastymi ruchami jelit ,co nie było komfortowe ;) Może u Ciebie też się uda po tych czopkach i wróci wszystko do normy...
 
Dziewczynki ,jak tam z odwiedzinami rodziny,znajomych po urodzeniu dzieciaczków??
My jeszcze się wstrzymujemy -jedyni którzy nas odwiedzają to moi rodzice i tata mojego mężusia...
Jakoś tak się trochę boimy bo taka pogoda i żeby jakiś wirus czasem nie wparował do domku i małemu nie zaszkodził... :/
 
reklama
anbar, u nas tez po spaniu zawsze cyc (chyba ze spal naprawde krotko), za to nie jest tak latwo z zasypianiem po jedzeniu, czasami sie uda.. zasnie na cycu i spi, a w wiekszosci albo zasnie na cycu i zaraz sie budzi.. albo nie zasnie.. i pozniej po chwili rozgladania i podziwiania swiata.. placz.
Widze, ze Igorek ma dzis miesiac :) super! Julek go dogoni za dwa dni :)

Co do kapieli to ja zauwazylam, ze jak po jedzeniu uda mu sie zasnac i po jakis 2h godzinkach sama go wybudze delikatnie, to nie placze i wszystko przebiega w miare sprawnie.. po kapieli akurat czas na jedzonko wypada.. ale jesli nie spi tylko marudzi.. i trzeba juz wykompac bo robi sie coraz pozniej.. to zwykle cala kapiel to jeden wielki ryk.. wczoraj na sam koniec az mu sie ustka trzęsly od plakania..

A kąpiecie codziennie?

Czytalam ostatnio, ze takie maluchy nie odrozniaja dnia od nocy.. a Julek zawsze w nocy ladnie spi, a w dzien cuduje.. wiec moze jednak rozroznia? Najpierw myslalam, ze tym wieczornym karmieniem daje mu znac jaka pora dnia, bo idziemy do sypialni, tam cichutko zawsze jest nie ma tv ani nic (w ciacgu dnia jestesmy w salonie i on spi w koszyku) ale wczoraj zjadl troche wczesniej i jeszcze w salonie.. przysnal i myslalam, ze jak bede go pozniej niosla do sypialni do kolyski to pewnie sie obudzi.. i plan byl ze dam mu cyca "na zasniecie", ale jak go zanioslam.. to on sobie smacznie spal i nawet sie na zmianie pieluchy nie obudzil i mimo, ze zjadl 2h wczesniej niz zwykle to spal do 4 rano (moze by i dluzej spal ale go zbudzilam na cyca) - czyli mimo, ze nie bylo wieczornego rytualu.. to on zasnal juz "na noc" :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry