• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2010

reklama
Próbuje powiedzieć,że to nie sztuka brać tabletki, które albo pomogą albo zaszkodzą tylko dlatego, że koleżanka powiedziała iż powinno sie je brać w ciąży. Tabletki, które łykamy powinien zalecić nam nasz lekarz ginekolog, bo on się na tym zna i zna wyniki naszych badań.

Myślę, że nas trochę obsztorcowałaś jak jakieś g*wniary, które nie mają zielonego pojęcia co robią, bo nie pracują w szpitalu.
A co do reszty... Myślę, że równie dobrze można zaufać pani z apteki, jak i ginekologowi. A szczerze, to moje doświadczenie pokazuje, że często pani z apteki poleci lepsze lekarstwa niż lekarz, bo zna całe spektrum leków na dane schorzenie, a nie tylko te, których przedstawiciele handlowi przychodzą najczęściej.
 
Popieram Anbar my wiemy doskonale ze nie mozemy przyjmowac wielu lekow i nie chodzimy po "znajomych" by przepisali nam recepte na jakis lek o ktorym uslyszelismy i nie licimy od razu kupowac go do apteki. Kazda z nas bierze to co przepisal nam ginekolog, i mysle ze kazda wybrala ginekologa takiego do ktorego ma 100% zaufanie.
 
Ja również nie uważam mojej ginki jako "jakiejś tam" dzięki niej jestem w ciąży a po poronieniu staraliśmy się rok. 3 m-ce przed zajściem postanowiłam pójść do niej i tak mi dobrała leki, że proszę prawie za pierwszym razem, bo okazało się, że nie mogę utrzymać wczesnej ciaży bo mam za cienkie endometrium. Doszła do tego bardzo szybko i przepisała mi duphaston który brałam od dni płodnych i co..niespodzianka 2 krechy. Jest świetnym ginekolgiem od 20 lat i mam jej powiedzieć "przepraszam, ale nie ufam pani bo dziewczyna na forum napisala ze mam sie słuchać lekarza a ni pani". Mogła by mi przepisać nawet kąpiele w błocie jeśli by to miało wesprzeć moje dziecko w prawdlowym rozwoju.
 
Dziewczynki Kochane! czy wy też macie takie bujawki nastrojowe? Mi to się cały dzień płakać chce. Aż mnie oczy pieką. I jakoś źle mi... A jeszcze moje kochanie na nockę do pracy wybyło i chyba zaczynam się rozklejać...
 
Co do witamin to na razie biore Folik juz od jakis 5 miesiecy i kiedy skoncze ostatnie opakowanie mam zaczac brac zestaw witaminowy.Staram sie tez jesc duzo owocow i warzyw, ale gin przepisal witaminy to bede stosowala sie do jego zalecen.

Foczka26 witamy na listopadowym forum!!!!:-)

A co nastrojów to u mnie tez roznie.Raz jestem wesoła a zaraz potem nachodza jakies mysli i zbiera sie na placz.
A poza tym jak pisaly dziewczyny wczesniej zapominam o wielu sprawach, przy gotowaniu zapominam czegos tam dodac.:tak:
 
reklama
Dziewczynki Kochane! czy wy też macie takie bujawki nastrojowe? Mi to się cały dzień płakać chce. Aż mnie oczy pieką. I jakoś źle mi... A jeszcze moje kochanie na nockę do pracy wybyło i chyba zaczynam się rozklejać...

Ojj tak moglabym plakac caly czas, np dzis ogladam "Sąd rodzinny" i na koncu rozprawy okazalo sie ze zamieniono dzieci w szpitalu i jak zobaczylam mine tej mamy to az sie poplakalam, lzy sciekaly mi normalnie po twarzy wielgachne jak groch. Za chwile sie uspokoilam.
Zreszta jak nie placze to sie dre i tak wkolko ;/ Staram sie plakac tak zeby moj P nie widzial a jak sie dre to zwykle na niego bez powodu :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry