reklama

Listopad 2010

wow agrafka ile Ty zjadłaś, ja bym zwymiotowała, zjem truskawki i mały bryka... mam wstręt d słodyczy. bleeee...

natomiast kocham sprzątac :tak: nie moge zniesc brudu w łazience i nie rozwieszonych ręczników... no porażka jakas.... kuchnia to samo, musi byc wybielony zlew zawsze, blaty czusciutkie, powycierane, zmywanie na bieżąco... no nie mogę wytrzymac inaczej, odkurzam dwa razy w tygodniu i inne pierdy no, ale ja naprawdę kocham czystośc, a pościel t najchętniej bym, co tydzień zmieniała, mój K. karze mi się stukac w główkę, bo u niego mama zmieniała raz na miesiąc pościel, a ja w takiej spac nie umiem... moja mama zrobiła ze mnie potwora :szok:
 
reklama
wiem, wiem oczywiście żartuje, na szczęście rzadko mam takie napady, głównie wcinam czereśnie i arbuzy a truskawki mi się już przejadły
małamrowka-zaraź mnie, też tak chcę mieć taki zapał do porządków.
 
malamrowko ja bym chciala byc senna. A ja cierpie na bezsennosc i to taka ze juz nie wiem co mam ze soba zrobic. Chodze spac o 1. i to nie tak ze o 1 usypiam, tylko od 1 zaczynam usypiac, to jest moja stala godzina. Ostatnio siedze z karteczka i gram sobie w te gry co leca na tvn co sie dzwoni. Wypisuje sobie np imiona bez litery A, i dopiero potem ide spac ;) albo zgadnij jaki ptak jest w kopercie haha. Dzis wstalam o 6:30 i lezalam do 9. Myslalam ze wczesniej usne, a tymczasem WCALE mi sie nie chce spac :/

dziekuje agrafko za pocieszenie, a na te mamby to mi taka ochote zrobilas ze jutro chyba sobie kupie 5 paczek truskawkowych :D
 
wlasnie skonczylam czytac wasze historie milosne ;) w większosci dużą rolę odegrał internet, tak jak u mnie :D jutro i ja opisze swoja historie, Paulinka swietny wątek zalozylas :-)
 
Czesc dziewczyny!!!
Wlasnie natrafilam na post o mleczku w tubce...mniam :-)
Moja mala czesto buszuje wlasnie jakis czas po jedzeniu., moze dzis przed wizyta sobie cos przekasze :-)
Milego dnia zycze!
 
:):)
Mam jeszcze pytanie, zajęłaś się dziećmi i zrezygnowałas z pracy czy może jesteś aktywna zawodowo?? Jeśli tak, to jak Ty Kochana to wszystko godzisz??
Z życia "zawodowego" zrezygnowałam i jakoś mnie nie ciągnie do tego co miałam. Owszem niedawno myślałam, by zacząć robić coś jeszcze poza życiem domowo-rodzinnym, ale zaszłam w ciąże. Póki co przygotowuję się do swojej działalności.
Agrafka - finansowo nie jest tak źle, nauczyłam się trochę "oszczędzać", ale żyjemy całkiem nieźle, naprawdę.
Kasiazar, są specjalne masaże dla ciężarnych - sprawdź w salonach kosmetycznych w Tarnowie lub u rehabilitantów. Leży się wtedy na boku. Może ktoś robi mau-ri lub lomi-lomi.
Kokota, mnie też boli krocze, ale mam nabrzmiałe wargi i niestety żylaki tym miejscu, ale daję radę jeszcze bez interwencji:-(
 
Hej Kochane,

uspokoiłam się po wczorajszej wizycie. Z Maleństwem wszystko w porządku, szyjka długa :-)

Niestety, Maluszek jest niziutko, wprawdzie obrócił się główką w dół ale ta główka znajduje się niziuuuutko - zaraz nad moją cipką... Bezwzględne zalecenie - leżeć z poduszką pod tyłkiem i mało chodzić. Mam nadzieję, że Dzidziuś się podniesie.
Jak się pewnie zorientowałyśmy, wciąż niewiadomą pozostaje jego płeć - choć po ostatnich podejrzeniach, że to dziewczynka teraz jesteśmy bliżej chłopaka ;-) Karuzela, normalnie... W każdym razie - możliwości zostały wyczerpane i po połówkowym w sobotę będę już pewna co tam pod serduszkiem noszę...

A propos "kojca" liczę, że dziś odwiedzi mnie kurier z tym wynalazkiem :-)
 
reklama
pościel t najchętniej bym, co tydzień zmieniała, mój K. karze mi się stukac w główkę, bo u niego mama zmieniała raz na miesiąc pościel, a ja w takiej spac nie umiem... moja mama zrobiła ze mnie potwora :szok:

U mnie w domu było odwrotnie, tzn. moi rodzice zmieniali pościel raz na miesiąc, a mój chłopak co tydzień. Tak samo było z ręcznikami i ścierkami kuchennymi. Ale jak zamieszkałam z moim chłopakiem, nie miałam problemu z tak częstym praniem. Przyznam, że nawet mi się to podoba. Jakoś mniej się martwię, że "ojej zapaćka się", a to dopiero czyniło ze mnie potwora ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry