reklama

Listopad 2010

I jeszcze jedna ciekawostka ze szkoły rodzenia - pani powiedziała żeby do 5. miesiąca nie wieszać Maluszkom karuzelek nad łóżeczkiem - bardziej je denerwują i przerażają niż im się podobają. Zamierzam skorzystać z tej rady, bo jakoś nie przepadam za tego rodzaju sprzętami.

W zupełności się zgadzam i potwierdzam doświadczeniem:tak:,mój synek wręcz nie cierpiał karuzeli, bardzo się denerwował i płakał,dostaliśmy w prezencie,ale po kilku dniach schowaliśmy do pudełka i nigdy już nie używalismy,
uspakajała go natomiast delikatnie, cichutko włączona pozytywką,ale z bardzo krótką melodyjką...

teraz zmierzam kupić( tj wpisać na listę prezentów;-)) taką owieczkę przytulankę
Owieczka Stella z bijącym sercem STERNTALER 0m+ (1194352881) - Aukcje internetowe Allegro
 
reklama
Witam
Ja też się skusiłam na tą zabawkę z bijącym sercem - wybraliśmy królika ale czy maleństwu będzie się podobał - przetestujemy jak się wykluje :-)
Wracając do rozmowy bujaczków i tym podobnych - na dzień dzisiejszy nie mam i na razie nie planuję chodzika, bujaczka, karuzeli i maty edukacyjnej. Jak się synuś urodzi i będzie bardzooo absorbujący to pewnie pobiegnę do sklepu i coś zakupię.
 
Ostatnia edycja:
Z tym instynktem macierzyńskim to nie jest tak, że będziemy go miały i od razu wszystko będziemy wiedziały i będziemy robiły to dobrze ... może kiedyś tak to działało, ale teraz jest za dużo informacji z zewnątrz i różnych udogodnień, które mają wszystkie atesty, są reklamowane i polecane wszędzie gdzie się nie zajrzy i mimo że człowiekowi wydaje się, że wie jak powinien wychowywać dziecko to w książce przeczyta, że powinno być inaczej albo koleżanka podpowie, a że koleżanka wychowała 3 dzieci to pewnie wie lepiej i zrobię tak samo ... Zdrowy rozsądek sam w sobie też nie wystarczy, jeżeli kroś nam nie uświadomi pewnych rzeczy np. jak bardzo szkodliwe dla dzieci są np. chodziki (bo przecież skoro sa dostępne, mają wszystkie atesty to nie moga być złe).
Ja słucham różnych opinii, ale jakoś bartdziej do mnie przemawiają rady specjalistów niż mam, które nie widzą nic złego w posadzeniu dziecka na 6h do leżaczka bo dziecko jest zachwycone a mama ma wolne ręce, albo sadzają dzieci do chodzików bo mają już 12 miesięcy i nie chodzą a przecież powinny.

Meryan - ja też kupuję tą zabawkę :-) ale jeszcze nie wiem które zwierzątko. Kupuję w sklepie w którym kupie też wózek i inne drobiazgi więc mam nadzieję, że jakąś zniżkę dostanę ... na prezenty to na razie nie liczę :-)
 
Ostatnia edycja:
HEJ DZIEWUSZKI. Ja wczoraj ostatecznie wylądowałam na izbie przyjęć w szpitalu. Lekarz do którego chciałam się wybrać na urlopie...i jeszcze kilku również, więc postanowiliśmy jechac do szpitala. Udało mi się trafic na znajomego lekarza, który robił mi wcześniej wszystkie USG.
Co do moich skurczy to powiedział, że to normalne na tym etapie ciąży, ale zawsze jeżeli coś nie pokoi warto się zgłosić. Robił mi też badanie USG szyjki, i wyszło że ma teraz 2,39cm i jest trochę skrócona. Ale na podstawie jakiegoś tam programu wyliczył, że ryzyku porodu przed 31 tc jest 1%...także raczej wcale. dostałam dodatkowo luteinę dopochwowo....Powiem WAm, że cieszę się, że jednak zdecydowałam się tam pojechać bo bardzo się uspokoiłam.

miłego dnia:) wpadnę poźniej poczytać:)
 
Witam wszystkie Mamuski:)
Poczytalam troche co pisalyscie i zaczelam zastanawiac sie nad kupnem laktatora...wogole nie bralam tego pod uwage bo chce karmic piersia i zastanawiam sie czy laktator jest potrzebny...nie chcialabym mieszac dzidzi i raz dawac cycka a raz butli...slyszalam ze jak dzidzia zasmakuje butli to nie za bardzo chce cyca...z butli jest latwiej ciagnac. Ale wiedze ze wiekszosc z was juz kupila albo chce kupic...
 
ja też staram się słuchać bardziej rad specjalistów niż mam :) tylko czasami ich opinie są podzielone i wtedy trzeba samemu wybrać co dla dziecka będzie najlepsze :)

a tu się zgodzę :-) i wtedy przydaje się właśnie zdrowy rozsądek ... tak jak w przypadku słynnej diety matki karmiącej - czytałam kilka artykułów na ten temat i są nieźle sprzeczne ze sobą :-)

Aduska - bardzo dobrze, że Cie lekarze uspokoili, leż sobie i odpoczywaj a spokojnie doczekasz do tego 38-40tc :-)
 
reklama
Witam wszystkie Mamuski:)
Poczytalam troche co pisalyscie i zaczelam zastanawiac sie nad kupnem laktatora...wogole nie bralam tego pod uwage bo chce karmic piersia i zastanawiam sie czy laktator jest potrzebny...nie chcialabym mieszac dzidzi i raz dawac cycka a raz butli...slyszalam ze jak dzidzia zasmakuje butli to nie za bardzo chce cyca...z butli jest latwiej ciagnac. Ale wiedze ze wiekszosc z was juz kupila albo chce kupic...

Ja laktator mam i polecam (z tą różnicą że dokupię elektryczny bo prubowalam i bardziej mi odpowiadal). Nie do konca prawda z butelka, moze gdyby dziecko pilo kilka dni z butelki to bylby potem problem! My mielismy ze starsza Julia odwrotny problem: dostawała tylko piers i gdy zdecydowalam sie ja zostawic komus pod opieka i wyjsc to absolutnie nie chciala pic z butelki odciagnietego mleka, 2 tygodnie byly wzaski i placze jej i nasze z rozpaczy, wiec tym razem postanowilismy ze Marysia bedzie dostawala raz dziennie butelke od samego poczatku zeby byla przyzwyczajona i w razie czego pila jak piersi nie bedzie w poblizu!

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry