reklama

Listopad 2010

u mnie tez nie było problemu z jednoczesnym karmieniem cycem i butelką:), tym bardziej,że od samego poczatku podawałam piciu przez butelkę

a laktator.... mimo wszystko zakupiłam,żeby nie było problemu z wyjściem z domu i zostawieniem maluszka z tatą
 
reklama
W zupełności się zgadzam i potwierdzam doświadczeniem:tak:,mój synek wręcz nie cierpiał karuzeli, bardzo się denerwował i płakał,dostaliśmy w prezencie,ale po kilku dniach schowaliśmy do pudełka i nigdy już nie używalismy,
uspakajała go natomiast delikatnie, cichutko włączona pozytywką,ale z bardzo krótką melodyjką...

teraz zmierzam kupić( tj wpisać na listę prezentów;-)) taką owieczkę przytulankę
Owieczka Stella z bijącym sercem STERNTALER 0m+ (1194352881) - Aukcje internetowe Allegro


A ja już mam - tzn. nie dokładnie Stellę ale z tej samej serii szczeniaka Hanno :-)
*K* STERNTALER Piesek Hanno z bijącym sercem 0 m+ (1193028430) - Aukcje internetowe Allegro

Zresztą planuję wszystkie dodatki dekoracyjne do pokoju Leosia dokupić właśnie z tej serii - tzn. pościel, dywan, matę itd. Strasznie mi się podobają
 
Witam wszystkie Mamuski:)
Poczytalam troche co pisalyscie i zaczelam zastanawiac sie nad kupnem laktatora...wogole nie bralam tego pod uwage bo chce karmic piersia i zastanawiam sie czy laktator jest potrzebny...nie chcialabym mieszac dzidzi i raz dawac cycka a raz butli...slyszalam ze jak dzidzia zasmakuje butli to nie za bardzo chce cyca...z butli jest latwiej ciagnac. Ale wiedze ze wiekszosc z was juz kupila albo chce kupic...

Ja też chcę jak najdłużej karmić piersią, ale biorę pod uwagę fakt, że mogę mieć pokarmu po prostu za dużo i wtedy laktator to przydatna rzecz. Bo czasami jest tak że mimo częstego karmienia maluszka trzeba dodatkowo odciągać pokarm żeby się stan zapalny nie zrobił.
 
o masz!
ja też nie planowałam kupować laktatora....ale tak sobie czytam i czytam co o tym piszecie....i chyba się zdecyduję :-)

już dodano do listy zakupowej :-)
 
Hej dziewczyny

Co do laktatorów to właśnie bardzo się przydaje w przypadku nawału pokarmu, żeby go ściągnąć. Dzidzie są różne i może się zdarzyć tak, że będzie mase pokarmu a maluch będzie więcej spał a na pobudki do jedzenia nie bedzie poprostu chciał jesc, i w takim wypadku trzeba coś zrobić z tym pokarmem żeby nie było zastoju i zapalenia piersi w najgorszym wypadku. A wszpitalu może zdarzyć się tak , ze będziemy musiały pobudzać laktacje i wtedy laktator jest jak skarb. Dużo takich różnych przykładów podała nam położna na szkole rodzenia, ale wszystkich nie da się opisać. Wniosek mam jeden: laktator jest niezbędny :-). Oczywiście wszystkich tych przypadków może nie być ale ja wole być ubezpieczona :-)
 
Mychalp ja myślałam o laktatorze, gdyż otrzymałam cenną poradę on mamy dwójki dzieci:
1. po urodzeniu w piersiach zbiera się mnóstwo mleka, które trzeba odciągnąć, a maleństwo nie jest w stanie w takiej ilości go skonsumować,
2. przyda się później, gdy wrócisz do pracy. Mleczko można odciągnąć i zostawić do podgrzania niańce.
 
reklama
Do laktatora juz prawie sie przekonalam...tylko teraz reczny czy elektryczny?...elektryczne sa drogie a nie ma pewnosci ze sie przyda np. moze nie byc pokarmu, albo niepelnowartosciowy)...reczne sa tansze ale sa rozne opinie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry