reklama

Listopad 2010

Kochane!
Jesteście niezastąpione!!! Dziękuję wam za wsparcie. Przekazałam bratowej piękną myśl: "Dzieci nie odchodzą tylko zmieniają datę urodzenia". Myślę, że jej to pomoże przebrnąć ten trudny okres. Niestety nie widziałam się z nią. Nie życzy sobie tego. Może to i lepiej. Teraz jestem przekonana, że unika spotkania ze mną. Staram się jednak podtrzymać ją na duchu rozmowami telefonicznymi. Tylko tyle mogę zrobić.

Dziękuje również za gratulacje dotyczące naszej córci - Lilianny :* :* :*
Muszę wam zdradzić, że gdy mój P. dowiedział się, że to ma być dziewczynka trochę zdryfował, jak gdyby się pogubił. Wiecie nastawiał się na chłopaka. Początkowo było mi trochę dziwnie, bo sama czułam, że może to być syn. Teraz jednak się ogromnie cieszymy. Śpiewam jej, czytam, rozmawiam i zaczepiam. Cudowne uczucie. Nie zdawałam sobie z sprawy jak wspaniale jest być w ciąży (nawet jeśli ma się jakieś towarzyszące dolegliwości :p ).
 
reklama
Witam:)
My dziś znowu z Julką u lekarza byliśmy ale wszystko na szczęście wraca do normy.

Co do chodzika to nie kupiłam Julce i na pewno nie kupie małemu.Uważam że jest nie potrzebny,dzieci bez tego dobrze się rozwijają.a jak widzę 6 miesięczne dziecko w chodziku to zastanawiam się gdzie rodzice maja rozum.Ale to ich sprawa tylko szkoda dziecka.I jeszcze tekst "będziesz miała spokój i dziecko nie będzie przeszkadzało" normalnie rozwalają mnie takie teksty.
Mamy leżaczek po Julce ale posadzę w nim małego jak będzie miała jakieś 3-4miesiace.Tak samo z karuzelą do łóżeczka.Na początku dzidziusiowi nie są potrzebne te wszystkie rzeczy.Potrzebuje przyzwyczaić się do nowego otoczenia a te wszystkie rzeczy mogą tylko denerwować dzidziusia.Tak ja zrobiłam przy Julce i u nas sprawdziło się.
Laktatora nie mam i nie był potrzebny.Julka ściągała mi nadmiar mleka i nie było z tym żadnego problemu.gdybym musiała kupić to tyle tego w sklepach jest że spokojnie kupimy.A na razie jest to niepotrzebny wydatek jak dla mnie.

mati2010-bardzo współczuje bratowej:( Gratuluje córeczki.
 
Witam dziewczynki :)

Co do laktatora to moja opinia jest podobna do opinii oleńki :) Budżet mamy w pewnym stopniu ograniczony i laktator wydaje mi się na początku zbędny tym bardziej, ze nie wybieram się do pracy. Mieszkam w mieście ze na każdym rogu są sklepy z przyborami i akcesoriami dla dzieci i niemowlądt. Gdy będę widziała że pokarmu jest za dużo a mały nie nadąża, pilny samodzielny wypad to poślę męża i będzie ok :) Wiadomo mając taki laktator od początku w domu mozna byc w jakimś tam stopniu spokojnym "że się go ma jakby co".

Leżaczek kupuję na 100% :) Elzu - jesli już go masz myślę, że na pewno Ci się przyda i będziesz zadowolona :)
 
Dziewczyny kilkanaście lat temu nie było słychać takich opinii, że chodziki szkodzą i moja córka śmigała w nim od ósmego m-ca. Sprawiało jej to wielką frajdę. Sama zaczęła chodzić jak skończyła rok i dwa dni. Nie ma żadnych wad postawy ani innych negatywnych historii z tego powodu. Karuzelkę zaczepiłam jak skończyła 5 m-cy to przetrwała kilka dni (rozszarpała ją). I to nie wynikało też z wiedzy na temat kiedy ją powiesić, tylko tak wyszło. Leżaczka nie było - chyba nie były popularne, kładłam ją za to w gondoli od wózka jak coś robiłam w kuchni i chciałam ją mieć na oku. Była zadowolona i tylko wodziła za mną wzrokiem. No i kolejna rzecz, którą wyczytałam i wynika z tego, że to był błąd to huśtawka. Taka drewniana zaczepiana w drzwiach. Używana była chyba od roku, bardzo dobrze usypiała dziecko + grający miś do tego.

Teraz jak mam już odpowiednią wiedzę na ten temat nie kupię już chodzika ani leżaczków. Zobaczymy jak to będzie...:-)
 
Witam brzuchatki:)
Elzu - na suwaczku bylo napisane ze w przeciagu godziny, ale np w gazetce m jak mama ze w 10 min wiec juz sama nie wiem:) Ale jakos bardziej uafm gazecie niz suwaczkowi:)

Ja leżaczka tez nie kupuje własnie ze względu ze sa niedobre dla dzieciaczkow, wiec wole nie ryzykowac. A co do chusty to ciagle sie zastanawiam i sama nie wiem.

A i laktotaor to reczny z Aventu.

mychakp ja kupuje laktotor ze wzgledu takiego ze jak bede gdzies chciala wyskoczyc to wtedy sciagne i zostawie i nie bedzie problemu z karmieniem dziecka.Chce tez zeby w karmieniu uczestniczyl P wiec tez od czasu do czasu sciagne mleczko i dam butle P niech karmi a ja wtedy bede mogla sie wykapac czy zrobic cokolwiek:)

Oj ja tez duzo bardziej ufam osoba znajacym sie na rozwoju dziecka niz mamus ktore uwazaja lezaczek ok bo dziecko spokojne a ja mam czas dla siebie. Moze i dziecku fajnie bo sie buja, ale ono nie wiem ze to jest dla niego niezdrowe.
 
Violett też czytałam ten artykuł w Mjak Mama, ale teraz już wiem o co chodzi:) chodzi o to, że średni czas 10 ruchów to 10 min, ale wcale nie trzeba się martwic jeżeli w ciągu 10 min nie pojawi się 10 ruchów, co innego w okresie 1-2 godzin w czasie aktywności.
 
reklama
dziewczyny przerazona jestem :( od poniedzialku odkad wiem ze Hania sie miednicowo ułożyla o niczym innym nie mysle :( naczytalam sie maasy roznych opinii i juz sama nie wiem co mam myslec. Raz wydawalo mi sie ze sie przekrecila, ale mysle ze jednak nie, bo caly czas czuje ją tylko i wyłącznie baardzo nisko :(:( wizyte mam za 2 tygodnie i nie wiem jak ja wytrzymam. Wcześniej potrząsała mi brzuchem kolo pępka nawet jak stałam, a teraz tak kopie tylko w dole, że aż sie zwijam z bólu :( tak jakby odczuwala ze martwie sie tym ze siedzi na dupce. Bardzo sie boję cesarki, chyba dlatego ze widzialam jak po niej czula sie moja mama.. Wyczytalam ze dziecko nawet w 34 tyg sie obraca, ale to są sporadyczne przypadki.. kolezanka mamy od 5 miesiąca miala ulozenie miednicowe-juz do samego konca. Nie potrafie odgonic od siebie zlych mysli :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry