• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2010

Czy bez problemów? No nie wiem...Mój synuś podczas porodu owinął się pępowiną 2 razy-nikło tętno, zdecydowali się wyciągać go kleszczami...urodził się z niedotlenieniem. Po kilku godzinach w inkubatorze było wszystko OK. Na szczęście.
Jasne że może być i tak niestety jak ze wszystkim.
Chodziło mi o to że owinięcie pępowiną jest często spotykane i nie jest to bardzo groźne.
Moja bratanica tez była owinięta pępowiną 2 razy wokół szyi i bez problemów się urodziła
 
reklama
Amerie fajnie że jesteś już w domciu, wypoczywaj i leżakuj.
a ja po wizycie i ogólnie wszystko jest dobrze, tylko trochę szyjka jednak się popsuła i muszę się oszczędzać, a lekko z naszą dzikuską Małgosią nie będzie. Ale już dziś też po lekarzu leżakowałam. Także na październik poproszę jeszcze mamę o pomoc, bo ja mam zamiar do listopadu poczekać.
Ciekawe jak tam IXI, Violett i Lenna??
 
U nas też ok
Amerie jeszcze ja Cię nie powitałam :-) Macham Wam łapką!

Mam nadzieję, że Violet jutro się odezwie...

U nas też ok - byliśmy na KTG, serduszko pięknie sobie bije, skurczów brak, ale... najprawdopodobniej powinnam podforum zmienić, mój Synek być może pojawi się wśród nas jeszcze w październiku :-) Takie są prognozy, na które się nie obrażam, wcale a wcale :-)

Lasotka co do horoskopów, ja się do nich nie przywiązuje ale pozwalam innym wierzyć w co chcą, bawią mnie (w pozytywnym sensie) takie charakterologiczne rozważania, które nierzadko się sprawdzają ;-) Ja mam podobne podejście do chrztu jak Ty do horoskopów... I pewnie wielu ma mnie za idiotkę - ja to mam gdzieś.

Właśnie siedzimy z moim R i oglądamy "Cudowne lata". Uwielbiam ten serial i powiedziałam właśnie mojemu Ukochanemu, że w tym serialu jest aż nadto powodów do tego by nasz Leoś dorobił się rodzeństwa - mój Ukochany jest jedynakiem (ja nie) i nie jest to wcale takie oczywiste dla niego ;-) W każdym razie - to i tak perspektywa następnych paru lat a nie np. przyszłego roku
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry