Margana - już odpowiedziałaś
andrzelice, tylko ja gapa przeoczylam post
Ssabrinaa - fajno, że zaliczyliście spacerek, jak mój D. mieszkał jeszcze w UK, to często karmiłam "kanadyjskie gęsi" , pewnie u Was też są

Syl - zapodaj sobie Karmi, ja nigdy przed ciążą nie pilam (w ciąży też nie), a teraz sobie walę raz za czas :-)
Kati - nic się nie martw lasencja, od jednego obiadu i słodycza, nie utyjesz, a raz za czas trzeba se życie umilić !

Cocca - Fano, że FRanuś jadl tylk oraz, ale powiem Ci, że jak Poli raz się zdarzyło, że zjadła tylko raz (po sinym bólu brzusza, tak nam "padla"), to ja też ciągle się wybudzałam jak na karmienie małej - równo co 2 godziny

, u nas też pogoda była taka...
Łeb mi kobity pęka, Pola wykąpciana o 19, ale usnęła z pół godziny temu, śpiąca była, ale nie mogła zasnąć i nie obyło się bez noszenia na rękach:/