Gola84
Fanka BB :)
Ssabrinaa ja do Anglii przybywalam tylko na wakacje ,co 3 lata do pracy - dorobic sobie, bo studiowalam dziennie i w wakcje, to byla jedyna okazja zeby sobie zarobic. W roznych miescach pracowalam - bylam kelnerka, pomoca na kuchni, pracowalam na chlodni gdzie sie pizze robilo, tzn na gotowe ciasto sie sypalo te wszystkie "cary", pracowalam tez na magazynie ASDY - w sumie tam bylo najwiecej Polakow... Racja niejednokrotnie bylo mi wstyd za Rodakow... Prace mgr tez pisalam o Polakach na emigracji i tam tez robilam badania
Dokladnie "Wystepowanie zachowan dewiacyjnych wsrod polskiej emigracji przebywajacej w Nottingham" - w samym Nottingham byla jakas masakra - nazywane bylo stolica kryminalna Anglii...Nigdy tez nie bylam w tamtejszych nocnych klubach - bo co weekend tam byly jakies bojki, strzelaniny, z reszta nie ciagnelo mnie. Moze uda mi sie przed wakacjami, albo w wakacje odwiedzic rodzine mojego i naszych znajomych - to sa emerytki z Polskiego klubu, Angielki, ktore ,mialy mezow Polakow sluzacych w RAFie - ale do dzis z jedna jestesmy bardzo zzycie (20 sierpnia skonczyla 90 lat i nadal jezdzi swoim puntem! - inny standard zycia, wiec nie ma sie co dziwic...), nie raz juz mi w mailu pisala, ze zaprasza i , ze chcialaby Polcie zobaczyc - ona i jej corka byla nawet na naszym weselu i tancowala z moim dziadkiem pol nocy! Dziadek malo poamieta po ang. ale corka Sybil (tej starszej pani) zna niemeicki i moj dzoadek tez wiec dyskoutowali
Dawno bylas ost raz w kraju? teskni Ci sie za Polska?

a Nottingham jest wiekszym miastem od Doncaster i dzieli nas jakas godzinka jazdy samochodem ale tez sa tutaj rozruby oj zwlaszcza jak sie zaczyna czas dyskotek od czwartku do soboty najgorzej jest piatki-soboty ulice czesto pozamykane na miescie i policji pelno wszedzie
no ale od ponad miesiaca to on juz ladnie sam zasypia,klade go zazwyczaj na boczku bo tak on lubi najbardziej zasypiac i klade mu kolo buzi pieluszke bo lubi cos mietolic i przytulic sie do czegos,a czasem jak nie poradzi zasnac sam to biore go do siebie do lozka ma swoja miejscowke u mnie i klade go na boczku a ja kolo niego i lekko go chustam i poklepuje po pupie albo go glaskam i zasypia ale staram sie juz rak nie uzywac bo teraz jakbym zaczela to wiem ze po pewnym czasie by sie przyzwyczail i sie nauczyl na rekach
Lepiej się przebadać mimo wszystko :-)
. Moje pielęgniareczki z przychodni też dzisiaj obie zasmarkane były i wręcz zapłakane to się smiałam, ze razem imprezowały (swoją drogą najsympatyczniejsze kobietki "ze strzykawą" jakie znam). ja swojemu Filipowi zazwyczaj nie pozwalam spać po 17, tyle, ze ja go kąpie punkt 19 i do łóżka i bez względu na to czy usnie o 20 czy 21 to i tak pierwsza pobudka w pół do pierwszej
. No wiesz Ty co?! Przecież to niedawno po 18-nastce;-). Ja też z przerażeniem patrzyłam na te pookręcane grubymi kocami dziećmi. Ja swojego ubierałam jedynie w body z długim rękawem, rajstopki i kombinezon (taki przejściowy) a i to mi płynął (a było "jedynie" 14 st w cieniu)