hej kochane!
No to nadrabiam:
Gola bardzo smutne z tą koleżanka brata... że też muszą takie młode ludzie umierać i to jeszcze z dziećmi. Nie wiem czy wam pisałam ale mi neidawno umarła koleżanka z pierwszej pracy. Okaząło się że była w ciąży ( z tzrecim dzieckiem), poza tym cierpiała na nadwagę, cukrzycę, nadciśneinie i nie wiem dokładnie z jakiego powodu zrobili jej cesarkę. Nie przeżyła ani ona ani dziecko... Ty czyściochu jeden!! Ty chyab wiecznie z tym odkurzaczem zasuwasz?? Rany dziewczyno- podziwiam!! Tearz to aż mi wstyd do jakiego ja Was syfu zaprosiłam!! Jak już nowi sąsiedzi skończa remont to może się okażą całkiem fajni??
alma hehe nie wiem czy po mnie ma mała dryg bo ja tez raczej dwie lewe nogi. my jak ze starym na parkiet wyskoczymy to śmiech na sali...
mary ale Mia Ci pięknie śpi!! Zazdraszczam!!
Nimfii mam nadzieję że Maciuś nadal uważa na Kubusia po tym ostatnim wypadku!! Sto lat dla męża!! Z tymi zakupami tak jest!! Jak się czegoś szuka to kured nigdzie nie ma!
helenko spóźnione życzonka dla Olusia!! Sto latek maluszku ale przede wszystkim zdrówka!!!!!
Ssabrina kopnij ode mnie swojego chłopa! U nas pogoda dziś beznadziejna.. od rana pada (teraz chyba odpuściło na chwilę), ciemno i brzydko! Współczuje kiepskiej nocki!
angie i jak mała?? byli u lekarza?? ja się właśnie na ten basen nie wybrałam bo się kurde boje... nie dośc że w żłobku pełno zarazków to jeszcze żeby mi się nie poziębiła...
Angun kurde ciekawe co to z tymi kupkami u Was.. oby to rzeczywiście od zębów. Smutne jak się am takich rodziców kochana. Niestety moja teściowa ma to do siebie że do Mai nie przyjdzie jak miesiąc długi a ppotem ma do nas pretensje że my tylko z moimi rodzicami sie widujemy, tylko że im to się chce ruszyć tyłki do wnuczki... No ale moja teściowa pierwsyz raz prowadziła Mai wózek (który zresztą jej kupiła) w dniu roczku- tzn imprezy, jak wracaliśmy z Kościoła... żenada. Wczesniej babcia nie miała czasu na spacerek.
helenko fajnie że poimprezowaliscie. Musiała być fajna ekipa sprzatająca

) Co do koleżanki to dziwne że ludzie sami nie pomyślą że chorobą się nie chodzi do nikogo, tym bardziej jak jest małe dziecko!
magggipka moja gwiazda tak ostatnio śpi ze budzi się ok 4 na cyca, potem ok 6 i jeszcze dosypia (dziś np musiałam ją budzić kilka minut po 7 do żłobka ale obudziła się z mega uśmiechem

Mam nadzieje ze Cię choróbsko nie rozłożyło żadne! Fajnie mąż Ci gotuje! Widzę że dynia u was na topie! ja robiłam w tym sezonie 2 razy krem. pochwal sie zdjeciem Twojego brzuszka na zamkniętym. My tu strasznie lubiałysmy brzuchole oglądać!
anus no to zreczywiście intensywnie u was wczoraj było!! Mam nadzieję kochana że ta nocka to taki "wyskok" Mariki

Fajnie że dzisiejsza nocka ok. He He ja to pierwszy tort w życiu zrobiłam… ale dzięki, jak mi się znudzi księgowośc to się zastanowięJ
marttika kochana Ty zaglądaj jak tylko masz czas i ochotę. Współczuję Ci przeżyć z exem. Chłopy sa do doopy!!
asia super że remont idzie do przodu!! ważne że beziecie już na święta w nowym domku!! Strasznie zazdroszczę!!
ewika fajnie że mała Twoje dzieciaczki sie tak ładnie bawią (czasem hehe). Jednak dziecko przy dziecku inaczej się rozwija... Super w ogóle że do nas zajrzałaś!! Bywaj częściej!!
Aqua Ty też zagladaj częściej!! Wiesz co, ja uważam że dziecko z kaszlem powinno siedzieć w domu, bo ono tez się męczy a jeszcze do tego katar. Żadna „ciocia” dziecku glutów nie wyciągnie.. a potem dzieci wiecznie chore. No ale wiadomo czasem sytuacja życiowa nie pozwala inaczej… Przygotowujesz sobie jakies dietetyczne posiłki??
Ankusch słodka Pysia z Martynki!! I jaka odstawiona hehe- wszystkie spineczki założyłyście ?? Kurde Martynka chyab się zapomniała… moja glizda jeszcze nie schodzi sama, chociaz uważam że zdaje sobie sprawę z ryzyka upadku..
Mirelka o tak, imprez mam dosyć. Wczoraj była ostatnia i mam nadzieję że do świąt spokój!! To co Wam jeszcze zostało na poddaszu?? U mnie też brak pomysłów na obiad i niestety często musze robić na szybko..
Niuniunia kochana trzymajcie się tam!!
Coś mi się czcionka powaliła, ale już nie będę kombinować. W ogóle usiałam pół posta w Wordzie napisać, bo mi się coś pokrzaczyło na BB. Spadam zaraz po moją glizdunię. Mam nadzieję że nie złapała nic w żłobku… ciekawe czy się w ogóle ucieszy na mój widok..
Kurde znów się rozpisałam. Bardzo was przepraszam ale zawsze mi jakoś te posty takie długie wychodzą- wcale nie specjalnie…
Milego dzionka kochane!!