onanana
Fanka BB :)
Dziewczyny hej!
mam kupę roboty wiec tylko an szybciocha Wam piszę że Maja w żłobku. już się w szatni wkurzyłam bo jedno dziecko kaszlało, kichało i mamusia mu nosek smarkała. SZIT to ja swoją małą 3 tyg w domu trzymam a taka przyprowadzi chore dziecko! Ten chłopczyk był chyab z innej grupy ale sam fakt...
Teraz Was nei nadorbię ale obiecuję że to zrobię!!
Niuniunia kochana strasznie to smutne że przez konowała musicie leżeć w szpitalu no i że Wikunia cierpi
((Mam nadzieję że długo nie bedziecie musiały tam siedzieć (o ile Was juz nei wypuścili- bo jeszcze dzisnei czytałam nic).
Ok kochane nie gniewajcie się ale spadam robić, bo mi się nazbierało!
mam kupę roboty wiec tylko an szybciocha Wam piszę że Maja w żłobku. już się w szatni wkurzyłam bo jedno dziecko kaszlało, kichało i mamusia mu nosek smarkała. SZIT to ja swoją małą 3 tyg w domu trzymam a taka przyprowadzi chore dziecko! Ten chłopczyk był chyab z innej grupy ale sam fakt...
Teraz Was nei nadorbię ale obiecuję że to zrobię!!
Niuniunia kochana strasznie to smutne że przez konowała musicie leżeć w szpitalu no i że Wikunia cierpi
Ok kochane nie gniewajcie się ale spadam robić, bo mi się nazbierało!
normalnie wszystko sie zgadza. U Was jest troche większa różnica, a i tak niczego to nie zmienia. Póki różnica sie nie zatrze w takim sensie, że Młodsze bedzie w stanie same sobie cos odebrac, to myśle, że takie sytuacje są nieuknione. Wczoraj też Marika stała w progu, Olaf rozpędzony wpadl do pokoju i oczywiscie przewrócil ją. Po czym sam podleciał i zaczal lamentować "Mariczko moja kochana, ja nie chciałam, chodź pomoge Ci wstać" tak mnie tym rozczulił, i Marika też chwila moment zapomniała. Tez mamy problem z drobnymi rzeczami, wszystko jest w buzi. Mam nadzieje, ze lada moment z tego wyrosnie. Też uwazam, że te Młodsze lepiej i szybciej sie rozwija, ale to logiczne, bo ma "wzorzec" do naśladowania.
Ale pięknie pospaliście..hehh fajny tekst że mąż ma długie nogi i zdążył
u nas wszystko po staremu, ostatnie miesiące każdą wolną chwilę spędzałam w kuchni wygrywając walkę z nadwagą 
Odbylysmy juz krotki spacerek, moze bedzie jeszcze jeden z sasiadka pozniej, bo pogoda ladna! Jupiii!
;-)