dziendobry;]
po pierwsze dzieki za zainteresowania milo ze ktos o mnie pamietal!!;]
a wie w spzitalu bylam n 8 rano na izbe przyjeli mnie o 10 (tyle ludzi) zbadali usg i czekalam na moje gin ktory alurat mial dyzur zeby dal mi tabletki na rozwarcie szyjki czekalam godz bo nie mogli go znlezc...o 11 sie znalazl dal mi te tabletki wtedy mnie przyjeli na oddzial polozyli do lozka dali kroploweke i czekalam na zabieg czekalam i czekalam az do UWAGA 18---(gdyz akurat bylo kilka natychmiastowych cesarek i jedna osoba z patologii zaczelo sie cos dziac jakas sina sie rzobila drgawki itd...babka w 32 tyg i z nia kilka godzin ...po czym jak jej parametry zyciowe ustabilizowali to przewieli ja do kopernika ...a z dzieckiem niewiem czy przezylo czy nie w kazdym razie ona na kopernika zmarla potem sie dowiedzialam MASAKRA)wiec o 18 po mnie przyjechali pojechalam na blok tak czekalam 10 min na lekarza przeprowadzajacego zabieg bio tez sie zgubil swoja droge strsznie fajny lekarz pzyjaciel mojego gina ktory musial jechac na dyzur do innego spitala ale i tak czekal dwie godz z mysla ze uda mu sie mi to zrobic samemu no niestety w kazdym razie ten lekarz tez bardzo mily anestazjolog pani super polozylam sioe dali mi maske z tlenem jakis pan ktory tez tam byl dal mi ja i mowi do tej pani anestazjolog ze 100...tego leku usypiajacego i ona zaczela mi to wstrzykiwac i powiedziala ze 3 sekundy moze mi sie krecic w glowie a potem juz nic nie pamietam obudzilam sie na sali pooperacyjnej ...o 18:40 o 19 wstalam poszlam do alzienki potem po 19 przyszedl lekazr dotknal mi brzucha os tam sprawdzal powiedzial ze zabieg przeszedl super i ze nie mogli mnie dobudzic chyba bylam bardzo zmeczona i zdenerwowana ;] i zaczal sie smaic potem dal mi recepte na antybiotyk poweidzal co mi wolno czego nie i powiedzial ze moge sie ubierac i uciekac do domu:] naprawde gdyby nie ten caly dzien w nerwach bylo by super!!! teraz mam cxekac na wyniki badan histopatlogocznych???? no wlasnie moze ktos wie co to wogole jest???? i jak beda to przyjechac sobie po nie no i po wypis ze szpitala bo wyszlam jak juz nie bylo nikogo na recepcji wiec nie mogli dac mi wypisy i z tymi wynikami do mohjego learza moj biedny lekazr zachowal sie super co chwile przychodzil do mnie pocieszal jak ryczlam orzytual mnie i wogoe...plakalam juz n z nerwow ze tyle czekam i wogole ....wiec to tyle mam nadzieje ze was nie zanudzilam