reklama

Listopad 2011

Aneczka, Margana super że juz jesteście:-)
Ja padnę chyab od tego upału- w pracy gorąc jak nie wiem, a co chwilę klimę włączamy i tak upał:-(Aż się boję na dwór wyjść:szok:
A plecy mnie tak w odcinku piersiowym bolą że chyba będę beczeć:-(
Laski ja znów wyhaczyłam ze Bryszki nie ma od niedzieli:-( Nie wiecie co z nią?? I Winki się nie odzywa?? Ja chyba panikara jestem:zawstydzona/y:
 
reklama
a ja nie mam czasu:) ale za to kupilam dzis teterki flanelki, butelki dwie szklane (120ml, 240ml)i dwie plastikowe o tej samej pojemnosci:) do tego dwa reczniczki w tym jeden z kapturkiem i dwa kocyki:)takze nastepna czesc wyprawki w komplecie:) jeszcze do wydania bagatela 1400zl i bedze finisz:)

aa i wypralam cale poszycie mojego wozka:) super:) i pieknie sie wypral nic sie nie zmechlilo:) a upal u nas niemilosierny...teraz dopiero wietrzymy chate bo tak to powietrze stalo doslownie.

W odpowiednim watku wstawie jak wygladam w ostatni dzien 30 tygodnia;)
 
Onanana być może są bardzo zajęte jakimś remontem czy czymś, mam nadzieję, że u nich wszystko w porządku.

Ja znowu już wysiadam przy tym remoncie, w pon zamówiłam szafę którą mieli mi przywieźć do 14 dni, co się okazuje w środę dzwoni do mnie pan ze sklepu meblowego, że chce się umówić na transport kiedy mają przywieźć bo oni już mają szafę w salonie. Myślałam, że padnę ale uprosiłam go że w poniedziałek się umówię z nim dokładnie. Ja jeszcze w proszku jestem z moim remontem, dopiero co będzie przycierany pokój więc będzie trzeba go szybko posprzątać, w między czasie łazienki wygipsować, znowu posprzątać i kolory położyć. Tylko te kolory to już jak mi tą szafę przywiozą bo nie chciałabym żeby mi się kolory świeżo malowane ubrudziły...

Moje samopoczucie jest cięzkie, zauważyłam że moja córka mi bardzo naciska na brzuch, tzn odczuwam bóle w dole brzucha i często siusiu biegam, no i te skurcze brzucha... Ale zauważyłam też, że od kilku dni co dzień czuję jak mała mi buszuje w brzuszku:) Są godziny, że jej nie czuję przez jakiś czas ale jak się rozbawi to kopie niesamowicie;) A pamiętam jeszcze czas kiedy pisałam, że niemogłam się doczekać tych kopniaczków;))))
 
Mnie maluszek też kopie niemożliwie. Dzisiaj nawet podczas spacerów, a przeważnie jak ja jestem aktywna to mały siedzi cicho a jak leżę to zaczyna wariacje. A dzisiaj cały dzień coś robi :)

Co do tego zwolnienia to ja sama nie wiem jakie są zwyczaje, bo to będzie mój pierwszy semestr. Mam nadzieję, że jakoś się uda to załatwić, bo to prywatna uczelnia i studia zaoczne, więc jest zawsze trochę łatwiej z organizacją czasu.

Właśnie wróciłam z plaży i obiadku w naszej ulubionej naleśnikarni. Strasznie plecy mnie bolą, ale dzień był super, zwłaszcza, że mój A. podpisał dzisiaj nową umowę o pracę!!!!!! :D nie będziemy się musieli już martwić, kamień spadł mi z serca. Mam ochotę tańczyć i skakać z radości :))))
 
Niuniunia ja też mam dosyć remontu, podwójnych opłat, tego że z mężem widzę się godzinę dziennie od trzech miesięcy. Płakać mi się chce jak pomyślę ile kasy już poszło w nowe mieszkanie a ile jeszcze trzeba tam wsadzić:-( Nowemu właścicielowi mieszkania (tego starego, w którym jeszcze mieszkamy) obiecaliśmy ze do 18 września się wyprowadzimy a tymczasem n nowym mieszkaniu porażka z pracami:-( Dopóki tam nie pójdziemy nie mam co szykować rzeczy dla małej bo wszystko mi się zdąży jeszcze zakurzyć:no: I ogólnie wszystko do doopy. Jeszcze dziś tatuś mój kochany dobił mi gwóźdź do trumny swoim głupim pijackim zachowaniem i swoja odzywką do mnie, że aż się popłakałam (oczywiście nikt nie mógł widzieć) i już mam dosyć na dzisiaj. Tylko moje malutkie szczęście podtrzymuje mnie na duchu...

Ponko moim zdaniem nie masz się czego obawiać. Ja studiowałam zaocznie i na prywatnej (licencjat) i na państwowej uczelni (mgr) i wykłady nigdzie nie były obowiązkowe. Na ostatnim roku nawet na ćwiczeniach nie sprawdzali obecności bo mówili ze niby już nawet ćwiczenia nie są obowiązkowe. Dasz radę spokojnie wszystko pogodzić. Ja mialam na mgr dziewczyne ktora do ostatnich dni była na zajęciach i egzamy zdawała na piąteczki:tak:
 
Ostatnia edycja:
Onanana współczuję Ci kochana przykrego incydentu z tatą;*** Ja się cieszę, że nie mam ojca choć czasami brakuje mi tego bo wiem, że gdybym miała obydwoje rodziców to i moja mama byłaby szczęśliwa i nam życie by się lepiej układało. Ale że ten palant wybrał jakąś brzydką rurę jak miałam 3 miesiące i nas zostawił tak więc nasze życie legło w gruzach... Cóż zrobić...

Ja znowu nie wiem jak pomóc mojej mamie bo ona nie ma pracy od kilku lat bo się rozleciał zakład pracy, biedna chodzi zdołowana już któryś dzień z kolei. Wiem, że jej jest ciężko bo jest na moim utrzymaniu, mi to nie przeszkadza bo przecież iść kupić więcej jedzenia to nie problem i ugotować więcej zupy czy zrobić kotleta więcej. Dla mnie nie problem bo wiem, że mi całe życie poświęciła więc jej nie zostawię samej na lodzie bez niczego. Ale wiem, że jej jest ciężko tak żyć bo głupio się czuje być na czyimś utrzymaniu. Ma 52 lata i nigdzie nie chcą jej przyjąć, nie wiem gdzie szukać dla niej pracy bo w okolicy dosłownie nic nie ma...
 
Niuniunia moj tata jaki jest dobry taki jest zły. Ile mi w życiu narobił przykrości tyle też dał dobrego. I to tym bardziej boli:-( Mnie rodzice nie chcieli, byłam wpadką a tata miał juz inną jakąś a jak się dowiedział że jestem w drodze to wrócił do mamy:-( I najlepsze, ze mama mi to opowiada tak jakby to była historyjka z gazety a nie moje życie:-( Zawsze mi się płakać chce jak to słyszę ale co mam zrobić... Wiem tyle że ja moja malutką bardzo chcę i tak samo D. i będę jej mówić że ją kocham i tak strasznie chcę byc dobra mamą... mam nadzieję że mi się uda i że nie powielę błędów mojej mamy:-( No wygadałam się trochę i zaś ryczę... heh a muszę po mężusia jechać:tak:
A co do Twojej mamy to rzeczywiście niefajnie jak ma problem ze znalezieniem pracy. Mój tata jakieś dwa lata siedział w domu i szło na głowę z nim dostać. A jakiś sklep albo opieka nad dzieckiem???
 
Dobry wieczór wszystkim ciężarówkom:-) znowu mam dużo do nadrobienia, mam nadzieję, że tym razem uda mi się z Wami zostać do końca ciąży bez żadnych przerw! Mam sporo do nadrobienia, ale postaram się przynajmniej ogólnie dowiedzieć co się u Was działo. Spokojnej nocy...
 
Margana bardzo mi przykro z powodu śmierci babci, trzymaj się mała:*
ponko wielkie gratki dla Twojego A. , cieszę się, że udało mu się podpisać nową umowę :-)
onanana nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem, mój ojciec też jest "ciężki" i częściej kogoś obrazi, powie coś przykrego niż pomyśli - dużo by pisać, na szczęście jesteście sami
Niuniunia szlag człowieka trafia z dnia na dzień coraz bardziej żyjąc w PL, przykre to, że człowiek chce, może, jest zdolny do pracy i nikt go zatrudnić nie chce, dobrze, że mama ma taką córę:)
Dziewczyny u mnie fatalnie, wczoraj zostałam oszukana (pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło), sprzedawałam nowiuteńkiego iPhone`4 białego i zostałam oszukana, zamiast 2400 dostałam marne 620 zł - 3 razy liczyłam kasę, najpierw było 2300, gościu (ok 50ki w garniaku) dołożył brakującą 100 bo miało być 2400, jeszcze raz przeliczyłam, potem on (iPhone`a miałam w torebce )i zgadzało się 2400, kasę miałam na kolanach, podałam mu z torebki telefon, schowalam pieniądze , on poszedł ja też, po ok 3 min sprawdziłąm w aucie, i co k...a z wierzchu stówki i same drobne po 10 zł, kiedy on to zrobił?? od razu na Policję , a miałam 3 kroki, mówię, że to było 3 min temu, że można go lapnąć. No ale połowa co robi w Policji to są bezmózgi, poszłąm na górę, spisaliśmy oświadczenie, było mi trochę niedobrze i bolał mnie brzuch, ale bylam bardzo opanowana. Poleciłam im, żeby sprawdzili monitoring (całe miasto jest naszpikowane kamerami) i, że aukcja którą zakończyłam (nikt nie zalicytwał, bo z tym gościem przez tel się umówiłam) była 20 razy wyświetlana, w tym ja weszłam na sttronę z 5 razy - więc zostaje do sprawdzenia ok 15 osób, które weszły na stronę, w tym oszust - a oni, że się tak nie da! No ku...wa jego mać, co za bezmózgi!!! Nie dość, że mnie oszukano, że jestem w zaawansowanej ciąży, to jeszcze debilom podaję pomysły co można zrobić. Pojechałam jeszcze po mamę do szpitala bo ma rehab. na kręgosłup i wróciłam z nią do domu. Przykro mi, że tak się dalam zrobić, ale to był facet który pewnie na co dzień tym się zajmuje, bo był koło 50ki i pewnie w ułamku sekundy podmienił mi kupki. Tacy ludzie nie mają skrupułów. Buuu. Źle mi. Aa zadzwoniłam do brata (też pracuje w policji, ae w K-cach, ale też mnie wkurzył) i mama do syna swojej koleżanki i on tym isę zajął poważniej, podalam jeszcze nr IMEI tego iPhone`a i mam nadzieje, że ktos kto włączy tel po IMEI go namierzą. Buuu, jak mi źle wszystko mi się je.....bie:-(
 
reklama
Jacie kręcie Gola przykro mi co to za oszust czytałam i nie dowierzałam jak on mógł cię tak oszukać dobrze że trzeźwo myślałaś że od razu poszłaś na policję co za człowiek kiedy on to podmienił kurde jak tak można kogoś oszukać trzymam mocno kciuki niech sprawa jak najszybciej się wyjaśni muszą go złapać i ukarać nadal jestem w szoku brrry:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry