• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2011

Dziewczyny, ale się naprodukowałyście dzisiaj:-) i tyle tematów poruszyłyście, chyba muszę nastawiać budzić na godziny poranne, żeby potem tyle nie nadrabiać;-) z tymi kanapkami i wstawaniem, to mój M. na szczęscie jest wyrozumiały, wstaje ok 4:20 i tylko daje mi całusa, kanapki robi sobie wieczorem a w weekend to on zawsze przygotowuje śniadanko i jeszcze czeka do 10-11 żeby zjeść ze mną:-) ale jak idzie na 2-gą zmianę, to zawsze ma obiadek już na 12-tą gotowy, żeby mógł sobie do pracy zabrać.
Mary-bath podziwiam, że masz siłę się uczyć teraz, ja jestem totalnie nie do życia a co dopiero skupiać się na nauce! Życzę powodzenia i wytrwałości, oby mała Mia dała Ci zaliczyć egzaminy;-)
Ponko współczuję Ci problemów ze snem, bo sama wiem, jak potrafi to wymęczyć fizycznie i psychicznie, ja już od dawna się nie wyspałam a Ty jeszcze uczelnię masz w weekendy. Trzymaj się!
Winki udanego lotu, bez komplikacji!
Aneczka może po prostu brzuch Ci "zjechał" w dół do porodu i dlatego pępek inaczej sie ułożył.
 
reklama
Rzeczywiście produkcja dziś niezła :-)
Byłam na małych zakupach obiadowych w Realu, przy okazji kupiłam promocyjną jumbo-pakę pieluch z Pampersa (3-6 kg) i smok NUK-a, taki ładny, pastelowy, niebieski:
Silikonowy Smoczek Anatomiczny Baby Blue & Baby Rose 0-6 miesięcy NUK - Ceneo.pl
Ponko mój mąż wstaje do pracy ok.7.30 i ja też zwykle już wtedy nie śpię, robię mu wtedy kanapki. Czasem zalegam trochę dłużej w łóżku, wtedy musi radzić sobie sam :-) W soboty zawsze jestem stratna, bo to on jest śpiochem a mnie często budzi głód, także wstaję i robię śniadanko, wtedy zwlekam męża z łóżka, bo sama sobotnich śniadań nie jadam.
Winki ryzykowna wyprawa, zawsze Cię mogą wytropić :-)

Zjadłam i czuję, że muszę odpocząć po tym chodzeniu i zakupach, coraz mi ciężej, szczególnie, że nie mogę nabrać pełnego oddechu.
Żołądek też mam ściśnięty, wieczorami po obfitym obiedzie już nie jem kolacji, bo czuję, że wszystko mam w przełyku, odpukać zgaga mnie nie pali ani nie budzi w nocy.
 
Cocca - ledwo siedzę nad książkami i pewnie nie tyle, ile powinnam, ale nic z tym nie zrobię, po prostu zbyt zmęczona jestem.

U mnie nadal skurcze co jakiś czas i trwają 10-15 minut. Do tego biaława wydzielina, ale nie za dużo jej. Jeju, mam nadzieję, ze mała jeszcze zaczeka ze 4 tyg.!
 
Muszę Wam powiedzieć, że właśnie poszłam spać na 1,5 godziny :-D Jakoś udało mi się w tym dniu położyć, przeważnie nie mam na to czasu i po prostu tego nie lubię, ale dzisiaj jakoś musiałam to odespać, jutro pewnie znowu będę wybudzona wcześnie rano.

Obudził mnie A. telefonem, że skończył pracę i rusza do domu. Nie wiem czemu mam wrażenie, że dzisiaj się z nim nie dogadam. Rano mnie wkurzył i dałam mu to lekko odczuć, widział, że jestem smutna jak wychodził, nawet nie zadzwonił z przerwy, co zawsze robił... tak więc poczułam się trochę olana, jeszcze teraz przez telefon mówił, że dziwnie mu się ze mną rozmawia. Nie mam kompletnie sił na rozmowy o tym, nie chce mi się tego jemu tłumaczyć, chociaż może raz powinnam, bo sytuacja się powtarza i jest naprawdę mi smutno.

Lecę robić obiadek, bo zgłodniałam, z resztą leniłam się przez cały okrągły dzień to mogę coś zrobić pożytecznego.
 
Mary-beth też w tym czasie miałam skurcze i dużo leżałam plus nospa i wzięłam przez kilka dni magnez po tygodniu minęły. Martwiłam się nimi, ale chyba niepotrzebnie dziś byłam u gin i wszystko jest ok.
Co do spania to kiedyś byłam wielkim śpiochem ale to zmieniło się z urodzeniem córki dziś w sumie mi bez różnicy o której wstaje. Chociaż dobrze, że nie muszę tego robić wcześniej niż o 6.00
 
A mnie ostatnio też jakieś nieprzyjemne skurcze łapią, mam asmag ale dostałam bez wytycznych ile razy dziennie mam brać, na ulotce mam, że dawkę ustala lekarz a on mi nic nie powiedział :confused:
Dzisiaj aż się zwinęłam, tak mnie złapał ból w podbrzuszu. Trwał zaledwie parę sekund, ale w sumie nie potrafię powiedzieć, czy są to przepowiadające, czy nie. Dodatkowo miewam jeszcze kłucia w okolicy kości łonowej, zwłaszcza, jak próbuję wstać z łóżka. Dziwne to, muszę przyznać.
 
Ja na szczescie nie miewam skurczy jak narazie, czasami tylko twardnieje mi brzuszek ale tak bezbolesnie, zazwyczaj jak ide, wtedy po prostu musze zwolnic.

A co do kanapek to moj pracuje tylko na noc wiec wieczorem nie mam problemu ze zrobieniem mu kanapek a sniadan to on nigdy nie jadal wiec zazwyczaj jadam sama. A jak wraca rano z pracy to sam sobie szykuje cos do zjedzenia przed snem.

Winki ty to sie nalatasz w tej ciazy, zycze spokojnego lotu.
 
reklama
angie80 a więc masz skurcze, tylko bezbolesne. Ja z takim twardnieniami trafiłam do szpitala. Normalnie nie miałam bym pojęcia, że to skurcz, a na ktg brakowało skali. A ja NIC nie czułam. zero bólu. A skurcze co 2-3 minuty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry