reklama

Listopad 2015 :)

reklama
hej ;)
Ja mam szyjkę badaną na każdej wizycie. I sprawdza mi wysokośc macicy. Co do jedzenia szpitalnego, to tam, gdzie chcę rodzić (a szpital państwowy) podobno na prawdę dobre jest, więc się dobrze nastawiam, a jak nie to mamusia mi coś przywiezie z domu :D
 
ze szpitalnym jedzeniem to dopiero się zaczynają jaja jak prosi się o dietę wegetariańską; mój M. leżał kiedyś w szpitalu na zapalenie płuc to dostawał na zmianę naleśniki z plackami ziemniaczanymi, dieta cud normalnie, nie wiem ile by tam leżał, gdybym nie robiła mu pełnowartościowych posiłków :) szkoda,że tak jest, ale oby jak najszybciej do domu wrócić. a szyjkę macicy mam sprawdzaną na każdej wizycie, tzn co miesiąc przez usg dopochwowe
 
Ja dobrze wspominam jedzenie szpitalne. Naprawdę niezłe w smaku. Zawsze zupa i drugie danie, na śniadanie świeże bułki i jedzenie dostosowane do diety matek karmiących.

Zaraz po porodzie też dostałam obiad mimo, że już było dawno po. Zimny makaron z serem- najlepszy jaki w życiu jadłam :))

U mnie lekarz na nfz sprawdzał dopochwowo długość szyjki + badaniem ręcznym. Nie uważam by takie badanie usg mogło być szkodliwe.
Mój lekarz prywatny nie sprawdza bo tak samo jak lekarz w pierwszej ciąży uważa, że od 24 tygodnia nie ma takiej potrzeby. Jeżeli szyjka była długa i trzymała to na tym etapie nic się nie będzie działo.
Mi się w pierwszej ciąży szyjka skróciła znacznie po 30 tygodniu i lekarz powiedział, że to całkowicie normalne. Funkcjonowałam na pełnych obrotach do końca i poszłam rodzic z szyją zgładzoną, ale zamkniętą więc myślę, że się nie mylił.
A każdym kraju są różne trendy i każdy lekarz inaczej nauczony.
 
Anusha, współczuję i rozumiem. Moja 2-latka jest wszędzie, mega aktywna i ja mam jakiegoś przeogromnego stracha, że gdzieś mi wybiegnie pod samochód i będzie tragedia.... Schizę mam na tym punkcie. Tłumaczę, że zatrzymujemy się przed pasami, że trzeba uważać i w 99% ładnie mi się zatrzymuje - najczęściej już sama, czasem muszę powiedzieć STOP ale zdarza jej się głupia akcja i właśnie tych akcji najbardziej się boję. Z tego też powodu nie zabieram jej na rowerek biegowy - bo nie daję rady nad nią zapanować. To zadanie dla meża.

O rany... u mnie już 25 tydzień - ale czas leci!!!! :)
 
Pewnie jak powiem w pl mojej gin o moich bolach krocza i ze nie moge dlugo siedziec to napewno zrobi mi badanie szyjki ale to dobrze przynajmniej nie bede sie martwic ze sie skraca lub cos
 
Czesc dziewczyny a w pl jak sprawdzaja szyjke ponoc nie wolno robic dopochwych usg? Ewel udanej podrozy ... ja juz popakowalam prawie wszystko jeszcze tylko to co wyschnie i wyruszamy jutro :-) dzis ostatni dzien do pracy troche mi sie nie chce no ale cuz ... :-)

Kinia mi sprawdzał ręcznie i potem mierzył przez usg dopochwowe. W czerwcu jak mi się zaczęły problemy z szyjką to miałam takie badania co tydzień, wiec chyba nie jest to takie szkodliwe

Ewel a liczysz ile masz skurczów braxtona dziennie?
 
Ja też mam te braxtony. Zwykle 2- 3 dziennie takie bardzo delikatne, że nie mam w sumie pewności, że to to, a raz czy dwa mam taki porządny skurcz. Niebolesny ale brzuch sie robi bardzo twardy.
W pierwszej ciąży też tak miałam. Niby były ale takie byle jakie

Zrobiłam sobie dziś wolne.
A któraś z was jeszcze pracuje?

A może któraś z was ma plany szybkiego powrotu do pracy po porodzie?
Ja nie będę miała raczej wyjścia i wrócę najpóźniej od lutego. Zastanawiam się czy któraś z was tez ma taki problem i jak to ogarniacie
 
Reni liczę bo mnie doktorka uczulila ze nie mogą być rwgularne i częste. Ale ja je mam zazwyczaj przy intensywnym dniu. Dziennie mam około 5 a czasami wcale jeśli poleguje więcej a gdy cały dzień na nogach to są...:)

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 
reklama
Malaja u nas temat mojego powrotu do pracy jest cały czas poruszany ale tak szybko na pewno nie wrócę wcześniej niż w sierpniu ale to też jeszcze zależy jakiej opieki będzie potrzebował Kuba...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry