reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
I mnie też noc była koszmarna . Spać nie mogłam brzuch przeszkadzał, bolało biodro, siku się chciało a do tego malutka chyba postanowiła zrobić sobie aerobik.
U mnie z OM 35+3 w pon wizyta.
Rano jak wstaje to czuje się masakrycznie ociazala, boli podbrzusze i brzuch jest bardzo ciezki.
Eh dziewczyny ja chcę już urodzić. Praktycznie całą noc nie spalam. Kombinowałam jaką pozycję przyjąć żeby szyją odpuściła. Lepiej było tylko podczas masażu i ciepłych okładów. Nawet leki przeciwbólowe nie pomogły. Dzisiaj 36+5. Gdyby nie to, że mój dopiero ma wziąć się za remont to juz bym się brała za wyganianie malucha z brzucha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry