Ana.34
Fanka BB :)
Strach jest zarówno przy SN jak i przy cc. Bo umówmy się - słyszy się zazwyczaj te najbardziej hardkorowe historie. Ja też mam cc i w zasadzie czuje stres przez zastrzyk w kręgosłup. Ale poza tym luzik bo rok temu miałam Operację z takim samym cięciem jak przy cc. Generalnie tragedia nie ma. Ważne żeby jak się pionizujesz pamiętać o wyprostowanej pozycji (często dziewczyny chodza schylone bo tak łatwiej a to się potem tak źle zrasta). Tu mnie jeszcze uczulała koleżanka która po cc spędziła duzo czasu siedząc przy inkubatorze bo mała była wczesniakiem a nikt jej nie powiedział i się źle porastała. nie wolno dźwigać za bardzo no i jeśli tylko będziesz mieć możliwość podejdź do rehabilitantki uroginekologicznej żeby popracowała z blizną (żeby się zrosty nie zrobiły i żeby Ci pokazała jak ją masować). Nie stresuj się. Będzie dobrze. To tylko tak strasznie brzmi.Dziewczyny w Pn jestem umówiona już na planowe cc w Bielsku Białej (p miednicowe) 300km od domu. Czy to normalne, że się boję jak cholera ? Narzeczony będzie ze mną ok dwóch tyg po porodzie, jest kierowcą i ja już głupieję, nawet myślę jak ja dam radę dom sprzątać jak on będzie musiał wrócić do pracy (pedantyczność potęga nta). Chciałabym już przytulić tego wymarzonego małego bobania, a z drugiej jak pomyślę, że mam tak iść na godzinę i o - to szok. Całą ciążę nie brałam pod uwagę cc nawet jakoś, a tu maniutki leniwy i dupką do dołu
. A z drugiej strony się obwiniam, że nie powinnam się bać, tylko cieszyć. Ale jak wyłączyć ten strach ?