Tak, od chyba 2 dnia życia. Niczym nie smaruje. Mały ma 3 tygodnie i większość już zeszła. Zostało trochę na nóżkach i czole.Czy Waszym dzieciaczkom też schodzi/łuszczy się skóra?
Helence łuszczy się prawie wszędzie i zastanawiam się co robić...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tak, od chyba 2 dnia życia. Niczym nie smaruje. Mały ma 3 tygodnie i większość już zeszła. Zostało trochę na nóżkach i czole.Czy Waszym dzieciaczkom też schodzi/łuszczy się skóra?
Helence łuszczy się prawie wszędzie i zastanawiam się co robić...
Dziewczyny , które miały skierowanie na wywołanie porodu… mam pytanko! Niestety moje dziecko nie pcha się na świat, dzisiaj 40+5 i oprócz dzisiaj delikatnych skurczy od 4 rano i bólu plecow, nic nie zapowiada rychłego porodu. Jutro idę na wizytę do lekarza i dostanę skierowanie do szpitala na indukcję. Powiedzcie mi czy jak pojadę z tym skierowaniem do szpitala to przyjmują od razu na oddział czy trzeba się umówić na konkretny dzien ? Czy wywołują tego samego dnia czy czekają kolejna x dni ? Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach… zdaje sobie sprawę , ze każdy szpital ma inny system działania , ale pytam z czystej ciekawości jak to wygladalo u Was![]()
GratulacjeU mnie w czwartek też się skończyło cesarka. Miałam kroplówki z oksytocyna na wywołanie. Dopiero za czwartym razem zadziałała. Skurcze bardzo bolesne były jak w zegarku co 2 minuty i rozwarcie szybko postępowało. Przy 4 cm odeszły wody, ale od 5 cm zaczęły się problemy z tętnem dziecka. Cały czas spadało i zdecydowano o cesarce. Okazalo się, że Dawidek miał dwa razy pępowinę owinięta wokół szyi i do tego źle był wstawiony w kanale. Nie było szans, żebym urodziła naturalnie. Jak mówili podczas operacji o tej pępowinie i nie słyszałam jego krzyku to rozplakalam się na maksa na tym stole operacyjnym. Istny koszmar. Na szczęście po chwili usłyszałam jego wrzask i wszystko było z nim w porządku. Dostal nawet 10 pkt. Mąż nawet nie zdążył dojechał na cesarkę, jeszcze korki były. Zobaczył mnie jak wywożą jeszcze zapłakana na łóżku bez Dawidka i myślał, że stało się najgorsze. Ja z tych emocji nie byłam w stanie nic powiedzieć tylko cały czas płakałam. Masakra po prostu. W sobotę nas wypuścili do domu. Przy urodzeniu ważył 3620 g i miał 58 cm, także kawał chłopaWszystko jest już dobrze. Dzisiaj była pierwsza wizyta położnej. Dawid ładnie przybiera na wadze i jest zdrowy. Z karmieniem też sobie nawet radzimy metoda prób i błędów, ale ten poród to będzie trauma na całe życie.
tak na oko jest to różnica co najmniej jednego rozmiaru, a może i trochę więcej.Dziewczyny czy któraś z Was jest w stanie określić jak wypada rozmiarowka next podług hm. Wiem że jest mniejsza, ale nie wiem czy to różnica rozmiaru, pół czy dwóch. Ostatnio zaskoczyło mnie to że bluzy po synku z ca na rozmiar 80 są takie jak bluzy hm które kupiłam Ali na rozmiar 68![]()
Boże, nawet sobie nie wyobrażam co musiałaś przeżyć... Ale najważniejsze, ze synek jest cały i zdrowy i że wszystko dobrze się skończyło. Nie myśl o tym, co było, z czasem ciężkie przeżycia zbledną w pamięci. Skup się na maleństwie i pięknych chwilach razemU mnie w czwartek też się skończyło cesarka. Miałam kroplówki z oksytocyna na wywołanie. Dopiero za czwartym razem zadziałała. Skurcze bardzo bolesne były jak w zegarku co 2 minuty i rozwarcie szybko postępowało. Przy 4 cm odeszły wody, ale od 5 cm zaczęły się problemy z tętnem dziecka. Cały czas spadało i zdecydowano o cesarce. Okazalo się, że Dawidek miał dwa razy pępowinę owinięta wokół szyi i do tego źle był wstawiony w kanale. Nie było szans, żebym urodziła naturalnie. Jak mówili podczas operacji o tej pępowinie i nie słyszałam jego krzyku to rozplakalam się na maksa na tym stole operacyjnym. Istny koszmar. Na szczęście po chwili usłyszałam jego wrzask i wszystko było z nim w porządku. Dostal nawet 10 pkt. Mąż nawet nie zdążył dojechał na cesarkę, jeszcze korki były. Zobaczył mnie jak wywożą jeszcze zapłakana na łóżku bez Dawidka i myślał, że stało się najgorsze. Ja z tych emocji nie byłam w stanie nic powiedzieć tylko cały czas płakałam. Masakra po prostu. W sobotę nas wypuścili do domu. Przy urodzeniu ważył 3620 g i miał 58 cm, także kawał chłopaWszystko jest już dobrze. Dzisiaj była pierwsza wizyta położnej. Dawid ładnie przybiera na wadze i jest zdrowy. Z karmieniem też sobie nawet radzimy metoda prób i błędów, ale ten poród to będzie trauma na całe życie.
Dobrze ze jesteście już razem. Takich porodów się nie zapomina ale najważniejsze ze lekarze zareagowali na czasU mnie w czwartek też się skończyło cesarka. Miałam kroplówki z oksytocyna na wywołanie. Dopiero za czwartym razem zadziałała. Skurcze bardzo bolesne były jak w zegarku co 2 minuty i rozwarcie szybko postępowało. Przy 4 cm odeszły wody, ale od 5 cm zaczęły się problemy z tętnem dziecka. Cały czas spadało i zdecydowano o cesarce. Okazalo się, że Dawidek miał dwa razy pępowinę owinięta wokół szyi i do tego źle był wstawiony w kanale. Nie było szans, żebym urodziła naturalnie. Jak mówili podczas operacji o tej pępowinie i nie słyszałam jego krzyku to rozplakalam się na maksa na tym stole operacyjnym. Istny koszmar. Na szczęście po chwili usłyszałam jego wrzask i wszystko było z nim w porządku. Dostal nawet 10 pkt. Mąż nawet nie zdążył dojechał na cesarkę, jeszcze korki były. Zobaczył mnie jak wywożą jeszcze zapłakana na łóżku bez Dawidka i myślał, że stało się najgorsze. Ja z tych emocji nie byłam w stanie nic powiedzieć tylko cały czas płakałam. Masakra po prostu. W sobotę nas wypuścili do domu. Przy urodzeniu ważył 3620 g i miał 58 cm, także kawał chłopaWszystko jest już dobrze. Dzisiaj była pierwsza wizyta położnej. Dawid ładnie przybiera na wadze i jest zdrowy. Z karmieniem też sobie nawet radzimy metoda prób i błędów, ale ten poród to będzie trauma na całe życie.