reklama

Listopadowe mamy 2021

reklama
Szaleństwo 😇.
W ogóle, że miałaś pomysł, że zdążysz poćwiczyć wydawał się szalony 😃
No ja z tych szalonych :))) ale „juz” udało mi się zrobić 20 min z 30 minutowego treningu wiec do wieczora powinnam skończyć. Po ścianach chodzę bo na spacer nie było opcji dziś wyjść. Jutro jeden z synów wraca do szkoły, zostaje z drugim, małym dzikusem :)
 
No ja z tych szalonych :))) ale „juz” udało mi się zrobić 20 min z 30 minutowego treningu wiec do wieczora powinnam skończyć. Po ścianach chodzę bo na spacer nie było opcji dziś wyjść. Jutro jeden z synów wraca do szkoły, zostaje z drugim, małym dzikusem :)

Podziwiam jak ogarniasz to towarzystwo 😉.
Konsultowałaś z lekarzem co możesz ćwiczyć? Chętnie wróciłabym do swoich treningów na macie, ale nie wiem co mogę, a wizyta u ginekologa dopiero za tydzień 😏
 
Podziwiam jak ogarniasz to towarzystwo 😉.
Konsultowałaś z lekarzem co możesz ćwiczyć? Chętnie wróciłabym do swoich treningów na macie, ale nie wiem co mogę, a wizyta u ginekologa dopiero za tydzień 😏
Zaczynałam od ćwiczeń od fizjoterapeutki a po drugiej wizycie (5 tyg od porodu) już w zasadzie powiedziała ze mogę ćwiczyć zgodnie z rozsądkiem własnym (ćwiczę amatorsko od lat wiec wiem co mogę a co nie). Żadnych podskoków i generalnie aerobow, żadnych brzuszków ćwiczenia angażujące brzuch z rozwaga. Bieganie najwcześniej po 9 miesiącach.

Poleciła mi kanał YT Kasi wawrzyckiej ale szczerze to wole sobie modyfikować Agatę zając - ma taki trening powrót do formy 30 minutowy i na razie to wałkuje choć wciąż niektóre ćwiczenia muszę podmieniać z tymi które mam od fizjo bo czuje ze za wczesnie. A niektóre robię z zosia na rękach jak akurat wyje…

Staram się przynajmniej godzinę spacerować z Zosia. W marcu 40stka chciałabym być bliżej swojej prawidłowej wagi ale bardzo spokojnie podchodzę do tego.
 
Zaczynałam od ćwiczeń od fizjoterapeutki a po drugiej wizycie (5 tyg od porodu) już w zasadzie powiedziała ze mogę ćwiczyć zgodnie z rozsądkiem własnym (ćwiczę amatorsko od lat wiec wiem co mogę a co nie). Żadnych podskoków i generalnie aerobow, żadnych brzuszków ćwiczenia angażujące brzuch z rozwaga. Bieganie najwcześniej po 9 miesiącach.

Poleciła mi kanał YT Kasi wawrzyckiej ale szczerze to wole sobie modyfikować Agatę zając - ma taki trening powrót do formy 30 minutowy i na razie to wałkuje choć wciąż niektóre ćwiczenia muszę podmieniać z tymi które mam od fizjo bo czuje ze za wczesnie. A niektóre robię z zosia na rękach jak akurat wyje…

Staram się przynajmniej godzinę spacerować z Zosia. W marcu 40stka chciałabym być bliżej swojej prawidłowej wagi ale bardzo spokojnie podchodzę do tego.
Jak ubieracie dzieci jak jest-1 na dworze (odczuwalne -4)
Godzinne spacery przy takiej temperaturze sa ok?
 
Jak ubieracie dzieci jak jest-1 na dworze (odczuwalne -4)
Godzinne spacery przy takiej temperaturze sa ok?
Z tym ubieraniem to sama mam wciąż zagwozdke. Dziś nie wyszłam ale przez opady bo u nas taki śnieg/deszcz i syf ogólny.

Na razie ma w gondolce śpiworek taki ciepłu puchowy w środku miś. Ubieram ja w to co ma po domu - leginsy i body i dodaje cienka bluzę albo kamizelkę i taki zestaw wkładam do kombinezonu - na razie taki miś ze sztruksem. Oczywiście czapka tak żeby czoło i uszy zakryć. Wkładam do gondolki jeszcze tam kocyk dokładam i ruszamy. Także generalnie idziemy w warstwy. Zawsze ma ciepły i suchy kark po spacerze wiec chyba jest ok. Na ujemne mam jeszcze jeden już taki zimowy kombinezon.

Nie zwracam uwagi na długość spaceru jeśli śpi. Ostatnio byłam 2 godziny nawet. Ale róbcie jak czujecie bo ja pewnie nie jestem dobrym przykładem. Chłopaków miałam wiosennych i chodziłam całymi dniami z nimi także teraz i tak się ograniczam :)
 
Jak ja wam zazdroszczę spacerów z maluchami. My utknelismy przez ten katar, a z niego twardy zawodnik. Ignasiowi dopiero w sobotę przeszło i w końcu nie kaszle i nie smarka. Ogromna ulga po ponad 1,5 miesiąca 🙆. Byleby mała jeszcze doszła do siebie. Teraz ten katar się zrobił gesciejszy i ciężej go się pozbyć, ale jak już odciagnie się dłużej jest spokój, więc coś się zmienia i tak jestem w szoku ze normalnie śpi. Dziś to spała cały dzień po tej ciężkiej niedzieli.😊
 
reklama
Z cyklu "dziennik matki" 😂 u spałam małego 15min temu i zastanawiam się czy opłaca mi się iść spać. Trzymam kciukasy za wszystkie nocne marki i Mamusie.
W tym tygodniu ostatnia wizyta położnej 😬
Ja się biorę też za siebie i zdrowotne sprawy. Ginekolog i okulista mnie czekają 😉 a z przyjemności odliczam dni do wizyty u fryzjera

Sądzę, że już się nie opłaca 😁. Ostatnio uśpiłam syna, mówiędo męża: myślisz, że zdążę się chociażby umyć?a on na to: tylko szybko, bez mycia głowy!
I miał rację, głowy umyć nie dałam już rady 😃
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry