reklama

Listopadowe mamy 2022

Wczoraj długo usypiałam Kubę, bo co chciałam wstać to się rozbudzał. W końcu zasnął na dobre o 20:00 (zaczął płakać ze zmęczenia już przed 19:00). Odłożyłam do łóżeczka, udało się. Spał 5,5 godziny, obudził się o 1:30. Nakarmiłam, nawet o dziwo dał się ululać i zasnął na rękach, co nie udaje się każdej nocy (robię to, żeby odbil). Odłożyłam do łóżeczka ponownie, tym razem już na plecki. I dla mnie to już nie było spanie, tylko półczuwanie, bo Kubuś owszem spał ale bardzo niespokojnie, drapał, rzucał się, po 1,5 godziny zaczął mnie wołać i już go wzięłam do łóżka, bo była 3:30.

Myślę, że tak naprawdę uda nam się porządnie odseparować jak będę mogła go na całą noc odkładać na brzuszek, bo w tej pozycji śpi najlepiej. Patrząc na jego zapał do obrotów, zbyt prędko to nie będzie 😅
 
reklama
Wczoraj długo usypiałam Kubę, bo co chciałam wstać to się rozbudzał. W końcu zasnął na dobre o 20:00 (zaczął płakać ze zmęczenia już przed 19:00). Odłożyłam do łóżeczka, udało się. Spał 5,5 godziny, obudził się o 1:30. Nakarmiłam, nawet o dziwo dał się ululać i zasnął na rękach, co nie udaje się każdej nocy (robię to, żeby odbil). Odłożyłam do łóżeczka ponownie, tym razem już na plecki. I dla mnie to już nie było spanie, tylko półczuwanie, bo Kubuś owszem spał ale bardzo niespokojnie, drapał, rzucał się, po 1,5 godziny zaczął mnie wołać i już go wzięłam do łóżka, bo była 3:30.

Myślę, że tak naprawdę uda nam się porządnie odseparować jak będę mogła go na całą noc odkładać na brzuszek, bo w tej pozycji śpi najlepiej. Patrząc na jego zapał do obrotów, zbyt prędko to nie będzie 😅

Kolejny sukces godzina 3.30 ❤️
Jak widzisz Kuba sobie świetnie daje rade sam w swoim łóżeczku- ładnie śpi.

Boże żeby moja chodziła spać o 20 🤪😁
Ale ja chyba wolę jak chodzi spać o 21-22 bo wstaje tak między 8-9 więc jest fajnie.
O 20 jakby szła spać to myślę że budziłaby się o 5 rano 😳😳
 
Kuba ostatnio potrafi się pierwszy raz obudzić przed 6:00 😛 i gdzieś po godzinie jest gotów dospać jeszcze godzinkę.

Ale chyba właśnie wszedł w skok, nie da się odłożyć, jak tylko poczuje ze jest w pozycji horyzontalnej - momentalnie uderza w płacz. Nie chce się bawić, o jakichkolwiek ćwiczeniach czy obrotach nie wspomnę. Przestał się łapać za stopy. Generalnie chce być na rękach i wtedy sobie gryzie paluszki.
 
Kuba ostatnio potrafi się pierwszy raz obudzić przed 6:00 😛 i gdzieś po godzinie jest gotów dospać jeszcze godzinkę.

Ale chyba właśnie wszedł w skok, nie da się odłożyć, jak tylko poczuje ze jest w pozycji horyzontalnej - momentalnie uderza w płacz. Nie chce się bawić, o jakichkolwiek ćwiczeniach czy obrotach nie wspomnę. Przestał się łapać za stopy. Generalnie chce być na rękach i wtedy sobie gryzie paluszki.
Albo zęby idą 🤭🤔
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry