reklama

Lutowe mamy 2016

A co sie u mnie dzieje :/ siedze i wyje bo przeczytalam artykul o tym jak matki zachowuja sie w stosunku do starszych dzieci gdy urodza sie nowe.
Masakra :/ tak bardzo nie chcialabym być taka matka.. :( tak mi jakos strasznie przykro i mam wrażenie ze sobie nie poradze :(
 
reklama
Choco tez się tego bałam i to strasznie ale sobie powiedziałam ze dam rade i synek mi pomagał przy małej przynosił pampersy podawał kremy kąpal zemna pomagał we wszystkim
 
Jadziu bo kto Cię lepiej zrozumie, jak nie my? ;-)


Choco ja miałam inaczej....po narodzinach każdego kolejnego dziecka, miałam bardzo silne parcie by więcej siebie dawać starszakom. Oczywiście nie kosztem maleństwa, ale biorąc pod uwagę,że maluch nie kuma czaczy co się dzieje, a starszak już tak. Dzięki temu zyskiwałam dwa razy. Starszaki czuły się bezpiecznie i żadnych dziwnych buntów nie było, a młodsze uczyły się jednak troszkę samodzielności (jeśli można to tym słowem określić), czyli np zero problemów,że maluch miał poleżeć sam w łóżeczku, albo sam zasypiać. Przy Nelly nie byłam przeciez w stanie siku zrobić przez cały dzień :-p Także głowa do góry kochana. Bywa różnie, ale bywa też dobrze;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry