• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Hej dziewczyny (Magda, dzięki za pamięć). Ja tym razem egoistycznie tylko o sobie. Nie odzywałam się, bo humor mam wisielczy, energii mniej niż zero, no i samopoczucie fatalne. Do tego czasu ciągle mało. Nie pracuję na etacie, ale rodzice mają małą firmę i wiecznie jest coś do pozałatwiania, do tego jakieś rodzinne imprezy i jeszcze zupełnie niespodziewanie babcia nam zmarła 2 dni temu... W mieszkaniu dziś zaczęliśmy rewolucję, bo od środy będzie malowane, jutro jedziemy do rodziny na pożegnanie i pogrzeb. I chyba tam z dziećmi zostanę do piątku. Średnio mi się to uśmiecha, bo teściowa po zabiegu chodzić nie powinna, więc będę musiała sama dzieci ogarnąć, a i jej wypadałoby pomóc. Poza tym w nie przystosowanym domu, z dziećmi, samemu... Brrr... Ale jakoś to będzie. Pociesza mnie myśl o tym, że mam tak kiepski humor, że może być tylko lepiej. No i jak nam się uda to znów będzie spokój z mieszkaniem na kilka lat.

Kropek - trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego
 
Nie nie mam telefonu :( póki co leżę ;) i czekam na meża jeszcze nie panikuje:)

a jeszcze od rana tak mnie rwalo w krzyżu , pocieszam się że może to kwestia naciągania się wszystkiego w brzuszku :)
 
Witam wszystkie lutoweczki :)
Kropek może faktycznie sprawdź co się dzieje będziesz spokojna.
Aschlee bardzo się cieszę, że nie masz już plamien.
Magda oby te choroby już odeszły od Was, trzymaj się ciepło.
Do mnie przyjechały 2 przyjaciółki na cały tydzień to w weekend nie miałam czasu pisać, ale czytałam wieczorem Was pilnie.
Pozdra
 
Ja juz na plaży :-)

Madziolina ja 8tydz i 2 dni a mierzy 1.79

Magda a może zatoki po urlopie sie dopisze do list
Kropek dawaj znać

A co do jedzenia to masakra ja ostatnio sie smialam ze wyglada jak 6 miesiac no moze 4:-)
 
Kropek ja jestem z tych, co zazwyczaj czekają :sorry: Mnie chwilami bardzo teraz pobolewa wszystko, ale jednak z doświadczenia wiem,że ma prawo boleć. Kochana jak jednak się martwisz i ból nie pozwala normalnie funkcjonować, to skocz na IP. Ja zazwyczaj biorę mega dawkę magnezu (unikam nospy) i idę do ciepłej (nie gorącej!) wody. Po tym mi przechodzi, najczęsciej po nocy. Uważaj na siebie i trzymam kciuki by to jak najszybciej minęło :tak:

Margarita dziękuję kochana :happy: Super,że tak miło spędziłaś weekend. Najważniejsze,że wszystko ok :-)

Zuzanko po pierwsze ogromne wyrazy współczucia z powodu śmierci babci
[*] :-( Nie dziwię Ci się,że kiepsko z nastrojem u Ciebie....jak się zwala człowiekowi na głowę, to wszystko na raz...ehh :eek: Trzymaj się kochana i uważaj mimo wszystko na siebie! Oby wszystko ułożyło się pomyślnie :tak:

Aschlee
haha....widzę,że chcesz zdobyć nobla w kategorii najbardziej ekstremalna zachcianka ciążowa :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry