reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Moja dzisiaj nastrój miała kiepski i na zanurzenie w wodzie zareagowała płaczem. :p Przed kąpaniem się za to nieźle zmęczyła bo prawie godzinę "biegała" i klepała się po kolankach, po odłożeniu do łóżeczka zasnęła w kilka minut. ;)
 
Dziecię od ponad godziny śpi ,ja zaliczyłam w końcu kąpiel z pianą:) Dzis odwiedziła nas przyjaciółka z mężem i wiecie co , jak Alicja nie przepada za " obcymi" tak w przyjaciółki męża wpatrzyła się i godzinami do niego gadała, zabrał ją na spacerek a mogłyśmy poplotkować- normalnie mi dziecko zaczarował hehe

Asch to Vivi szaleje! ładnie idą! Alicja ma jasne już dziąsełka ciekawe kiedy wykukam ząbka, może akurat się uda maż wróci i od razu po kieckę hehe

My przewijak nadal uzywamy młoda leżąc może tuptać w mój brzuch i najwyraźniej jej się to podoba:)

Betula biedna ta Twoja Hania mam nadzieję ze w końcu dojdziecie co to, a widać ze to ją swędzi czy piecze? Ja z polecenia znajomych caly czas Alę kąpię w emolium ma super nawilżoną skórę i nie muszę jej po kąpieli już nczym smarować a to byłby dramat!

Magmich Twoja nie dosć ze wogóle ładnie śpi to jeszcze dzisiaj tai bonus:) pewnie jej organizm tak zareagował na szczepionke, niech śpi tylko trzeba kontrolować czy temp nie ma. W nocy na bank też padnie:)

PaniAg dobrze ze zdążyliście przed deszczem, u nas dziś pięknie było więc korzystałyśmy na maxa
 
Wanienka w wannie tez miala byc ale co tam. Ja weszlam do wanny z nim ( umylam nogi ha ha) i tal go pluskalam, do przodu, do tylu. Trwalo dluzej niz codzienna kapiel w wanience przy ktorej woda zalewa nam pokoj:)

Ufff...Kupilismy nowe auto, nie nowe ale dla nas nowe. W koncu skonczy maz swe opowiesci o autach, o ogloszeniach... I w koncu bedziemy mieli wielki bagaznik ;) Maz w euforii a mi sie nie podoba;p
 
Aschlee ale sie Vivi rozhulała z tymi zębami ;) u nas stanelo na jednym. Czytalam, ze im wczesniej, tym dziecko mniej bolesnie przechodzi zabkowanie, bo dziaselka sa jeszcze miekkie i tak ie boli.

Betula co do kremu Atoperal to jeszcze raz polecam. Antos tez dostl recepte na masc ze sterydami, ale jakos nie mialam odwagi go smarowac taka mascia. A ten Atoperal kupilam raczej bez przekonania, bo myslalam, sobie, ze jak jakis kremik za 20 zl moze pomoc jesli lekarz przepisal masc ze sterydami...no ale pomogl.

Dziewczyny jak wyglada pępek u Waszych maluchow? Bo pepek Antosia w srodku jest taki czarny, nie wiem czy to normalne. Zawsze zapominam zapytac lekarki, ale w sumie sama nigdy nic nie mowila...
 
Ostatnia edycja:
PaniAg pewnie była zabawa, muszę też spróbować bo jak na razie nosze wodę do wanienki w wiaderku a potem wybieram miską z powrotem i wylewam ale mnie to meczy.

Ola Ala ma też czarny i próbowałam myć tak jak przy kikucie, oscenisept i patyczkiem i nic nie czyściło więc uznałam ze tak ma byc:)
 
Właśnie miałam pytać jak wygląda wasze kąpanie bo mnie wkurza to znoszenie i wynoszenie wszystkiego do kąpania. Jak sama kąpię to nalewam i wybieram wodę małą miseczką :p No ale muszę też znieść stojak, ręcznik i inne drobiazgi a potem to wynieść. W łazience mam miejsce, żeby wejść z wanienką ale nie mam na co położyć małej, żeby ją w ręcznik zawinąć i np przejść do pokoju na dalsze zabiegi. Jak to u was wygląda?

U nas pępek był taki brązowy, ciemniejszy niż reszta skóry. Wydawało mi się, że brudny ale też czyściłam wacikami, patyczkami i nic. Nawet mąż się zainteresował co ten pępek taki ciemny. Zasugerował spirytus. Miałam tylko takie waciki nasączone LEKO i nimi w tych szczelinkach czyściłam i zaczęło schodzić, teraz ma ładny czyściutki :p Spróbujcie może u was jest to samo ;)
 
Ja kąpię w wanience- wodę nalewam prysznicem, a wylewam normalnie... chociaż marzy mi się taka wanienka z wężem podłączanym żeby po prostu spuszczać tą wodę- bo nie jest łatwo. Po kąpieli zawijamy Zosię w ręcznik, taki z kapturkiem i zanosimy do pokoju. Ręcznik to była pierwsza rzecz którą jej kupiliśmy...jeszcze jak siedziała w brzuszku... i jestem z niego bardzo zadowolona : http://maylily.pl/design/_gallery/_500_500_3/5033.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry