reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Moja też ma pępek ciemniejszy taki brązowy i też czyściłam i nic. Ja wanienkę stawiam na stole w pokoju i kąpie. Przeważnie to mąż mi ją przynosi ale sama już też ją przytaszczyłam oczywiście z wodą w środku.

Demollka młoda śpi temperatury już jej nie mierzyłam ale raczej nie ma a jak już to minimalną, ostatnio jak miała 38 to aż czułam jak mocno grzeje i jest gorąca a teraz jest ok.

Ja dzisiaj zmęczona że szok, nawet mężowi się dostało za to że próbował mi wytłumaczyć coś o odwodnieniu tarasu czy okna tarasowego czy licho wie czego tam. Ja dzisiaj nie mam ochoty żeby ktoś w ogóle do mnie mówił no już dawno tak nie miałam. Tym bardziej że ja lubię sobie pogadulić.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie z ta pralką to mi znajome podpowiedziały ze one przewijaki uzywały bardzo długo jedna nadal a jej mała ma 2,5lat bo kładły go na pralkę i jak wyciągały szkraby z kąpieli to chyc na przewijak pupą:)

Magmich chyba każdy tak czasem ma że bez kija lepiej nie podchodź tylko mój małż się śmieje że wraca co trzy tyg i zawsze trafi na ten "jeden dzień" hehe

Mkvet ręcznik z kapturkiem to super wynalazek:)
 
A ja kapie Antosia razem z mezem, zawsze on nalewa wode do wanienki, potem ja wylewa. Ja trzymam recznik a on mi podaje Antosia ;)
A w jaki sposob czyscie uszy maluchom? i jak u Was wyglada "toaleta poranna"?
 
Hej. Ale duszno :/

Ola u nas toaleta poranna zazwyczaj zaczyna się od mycia pupy po kupie ;) myk pod kran :) i przemywanie, masowanie, zakrapianie teraz oczka...

Jestem załamana, włosy zaczęły minkeciec garściami... dla mnie to gorsze niż zwisająca faldka na brzuchu :(

Napisane na Nexus 7 w aplikacji Forum BabyBoom
 
To ja nie mam możliwości położenia przewijaka na pralce a to by było najprostsze. ;-) ;) Muszę coś pokombinować bo jak zacznie się chlapanie na całego to pokój będzie pływał :p
U nas jak mój jest w domu na kąpanie to też on zajmuje się przygotowaniem wody ale w tygodniu to rzadko się zdarza i muszę sama. Często wraca jak już Hanula zasypia. :(
Uszy czyszczę pałeczkami, małżowinę tylko i jak jakaś woskowina wypłynie to delikatnie zbieram.
Poranna toaleta to u nas wietrzenie tyłka i założenie nowego pampersa. :p A wy robicie coś więcej? :D
 
U nas kąpiel jeszcze w pokoju - w wanience na stojaku. Oczywiście też pełno wody w koło więc będziemy się przenosić do łazienki. A pralka w kuchni stoi, więc jak starsze musiałam sama kąpać w łazience to na podłodze robiłam stanowisko do wycierania - kocyk, podkład i ręcznik i było ok :)

A specjalnej toalety porannej nie mamy ;)
 
reklama
Kamaa mi tez strasznie wlosy wypadaja, ale zauwazylam ostatnio, ze odrastaja mi nowe :)

Ja, w ramach toalety porannej, przecieram buzke mokrymi wacikami i za uszkami, bo nieraz mu w nocy mleko splynie, wycieknie mu z buzi albo nakapie z cycocha, no i ma zaschniete czesto. A uszka czyszcze tak jak Bettina :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry