Na wyjezdzie za przewijak sluzyly mi: mata do przewijania, przescieradelka z jednej strony bawelna z drugiej folia i podklady w razie czego.
A z przewijaka korzystam choc Antek tupie nogami o ranty, pod glowa dalam kocyk bo juz nie wyrabiamy. Ale mam taka polke z przewijakiem. Na lozku ubieram ale za nisko mi i bola mnie plecy.
Czytam ,,Stuletnia gospoda,, Katarzyny Majger. Kazdy rozdzial rozpoczyna przepis. To historie mieszkajacych w tej gospodzie ludzi. Wciaga bo autorka niezle opisuje bohaterow, a sa i zwariowani i panna puszczalska, czlowiek aspoleczny lekko nienormalny, matka co wychowuje syna na ksiedza,nienawidzi kobiet a syn zeni sie z rosadku, kobieta urodzona sprzataczka, dziewczyna chcaca byc artystka w czasach gdzie uczono w szkole ze kobieta noc nie warta i mlody biznesmen handlujacy od malego czym popadnie.
U nas burza. Doslownie weszlam do domu u zaczelo lać.