Kropek - laktator też się przydaje przy kp - najpierw (w szpitalu) dla "rozbujania" laktacji, a potem żeby móc wyjść z domu ;-) ale ja osobiście nie używałam go w ogóle przez pierwsze 3 miesiące. Najlepiej by było gdybyś mogła w razie czego wypożyczyć. W niektórych szpitalach jest taka możliwość.
A co do spania - to ja jestem z tych co śpią z maluchami w jednym łóżku, tak do ok roczku. Tez sobie chwalę, choć zgadzam się ze trzeba to zwyczajnie lubić. No i partner koniecznie musi akceptować takie rozwiązanie. Niemniej można i tak. I dzieci też generalnie śpią teraz u siebie. A poza tym odpadają wydatki na pościel ;-)
Carolajna - tak, z biustonosze poczekaj koniecznie, bo nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie się to ba do zmienia. Nawet teraz jak patrze na "namioty" które nosiłam przez pierwsze 3 miesiące to ciężko mi uwierzyć, że to moje ;-)
A baby shower raczej nie. Tzn. może jako taki pretekst do spotkania, ale jakoś nie widzę tego w praktyce.
A teraz idę robić dżem z mirabelek
