sundaville
Fanka BB :)
Ja miałam mieć wizytę równo po pięciu tygodniach od poprzedniej, moja ginekolog preferuje wizyty co 3-4 tygodnie, ale będzie akurat w tym czasie nieobecna, więc zapisałam się jeszcze przed jej urlopem na wszelki wypadek. Wydam fortunę na te wizyty, ale mam nadzieje, że mnie to uspokoiEj dziewczyny mieszkające w Polsce (bo wiem że w innych krajach to różnie bywa), co myślicie o tym, że miałam u lekarza wizytę serduszkową w 6+5, jutro idę do położnej na pobranie krwi itd a kolejną wizytę u lekarza będę miał dopiero na badania prenatalne? To aż 6 tygodni bez wizyt. W poprzedniej ciąży tak nie miałam. Widywałam się z lekarzem co 3-4 tygodnie. Trochę mnie niepokoi, że będzie tak duża przerwa. Czy spotkałyście się kiedyś z czymś takim?