reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Wolfia a wy wszyscy mieszkacie razem w Irlandii ?:confused2:chodzi mi o teściową brata twojego mężą :confused2:

Tak, wszyscy tu mieszkamy w Irlandii:-p Pierwszy rok tutaj mieszkałam razem z teściami i ich synkiem (teraz ma 4,5 roku), a już po porodzie zaczęły się spięcia z teściową, bo ona była na bieżąco i wszystko wiedziała lepiej. Kiedyś mi i mojemu mężowi powiedziała, jak Victor miał kolki, że robimy mu krzywdę i że powinniśmy jej go dać, to ona nam go uspokoi:baffled:. Potem dołączył do kompletu brat męża z dziewczyną w ciąży i tak gnieździliśmy się wszyscy razem kolejny rok. Fakt, że wynajmowaliśmy ogromny dom z 4 sypialniami i 3 łazienkami, ale powiem szczerze, że tyle nerwów i kryzysów w związku to nie miałam nigdy. Moja decyzja po pierwszych trzech miesiącach wspólnego mieszkania była jednoznaczna - do końca umowy i nigdy więcej. I takim oto sposobem od sierpnia mieszkamy sami w małej miejscowości jakieś 50-60km od Dublina, a tym samym od teściów i reszty rodziny. Przynajmniej widzę się z nimi raz na miesiąc, albo i rzadziej:sorry: Ciekawa jestem czy jak będę rodziła to będzie miał się kto Victorem zająć, żeby Oktawiusz mógł być przy mnie...

Koniec przerwy. Zjadłam deser (galaretka, budyń i owoce) i wracam do pracy, bo mój Robak jeszcze śpi;-)

Dzięki Karolina;-) Mam nadzieję, że uda nam się spotkać za tydzień;-)
 
hejka
wreszcie sobota :-D
w planach mam - pranie, odkurzanie, mycie podłóg, wypucowanie kuchni i doprowadzenie do użytku pokoju Izuni
hehe szkoda że sobota taka krótka ;-)
 
Hejka!
Obudziłam się z potrwornym migrenowym bólem głowy :confused2: Kurde, coś mnie to ostatnio za często dopada :baffled: Łyknęła tabletkę i trochę lepiej jest.
a nosisz czapkę ? ja takie bóle mam jak głowa mi zmarznie
WITAM :-) JA obiadek juz mam upichcony Prasowanie zrobione i niedlugo ide na jazdę to juz 15 godz :tak:jak wrócę to moze jakieś ciasto wymodzę milego popludnia :-D
 
Hejka!
Obudziłam się z potrwornym migrenowym bólem głowy :confused2: Kurde, coś mnie to ostatnio za często dopada :baffled: Łyknęła tabletkę i trochę lepiej jest.

A wiesz,że ja też,aż na wymioty mi sie zbierało.Najpierw obudziłam sie z bólem głowy o 3.00,a potem to już do rana mnie bolała,więc spałam z przerwami,mimo łyknięcia Nurofenu:baffled:Rano kolejna tabletka,a potem kawa i jakos funkcjonuje...
A dzis gości mamy....
Dobrze,że choć mąż w domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry