reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Witam:happy: My też już po śniadaniu:tak: Dzisiaj mam zamiar troszkę odpocząć, chociaż czuję się bardzo dobrze, ale wolę nie przesadzać;-)
Miłego dnia Dziewczyny:-)
 
cześć
za chwilkę zmykam do pracy, czasu teraz mam mniej niż zero w piątek mam oddać pracę w sobotę egzamin a nawet nie zaczęłam się uczyć... w dodatku niania ma dzisiaj księdza i sobie idzie po 15 do domu - dla mnie to trochę nie w porządku, w końcu w domu jest mąż i dwie córki dorosłe ale nie ona musi i tyle... tylko jak ja mam się nauczyć na egzamin???
 
O Wisienka,jeszcze tej pracy nie napisalas?:sorry2:Ja w niedziele przysiadlam i juz czeka na oddanie.Na szczescie ja nie pracuje,bo nie wiem kiedy bym sie uczyła.A tak jak Konrad spi to siadam na 3-4 godziny dziennie do nauki:sorry2:.
Teraz jak Kondzio juz nie spi dopiero biore sie za sprzatanie:blink:.Głowa mi paruje od tej matmy,trudno najwyzej nie zdam.Od czego sa poprawki:rofl2:.
 
Witam..

Ojejkuś, szalona sprawa z ta Zielono mi...a ja tez bardzo współczułam jej tej tragedii - a tu takie numery...boshe..to straszne...

Właśnie co z Irtasia? Może Jenni lepiej juz sie czuje i wkrótce wyjdzie...??

A ja zmęczona, niedospana, jakieś koszmary mam i niew umiem sobie z tym poradzić..w pracy normalnie przysypiam :zawstydzona/y: i zaraz tez sie zbieram do łózia...

byłam w końcu z Filipkiem na dworze na śniegu, co prawda o 18ej dopiero, ale nie mogłam już wytrzymać, żeby sie z nim nie pobawić a i on strasznie sie cieszył - a dużego mrozu nie ma u nas, wiec...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry