reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Wiam sie szybciutko
nawet nie próbuje nadrabiać dziś zaległości..może jak pójdę na urlop to spróbuje..

jestem zabiegana, zakręcona i staram sie ukryć ze jest wszystko dobrze - wiec wyczerpana doszczętnie..

Filip na szczęście zdrowy-oby nie zapeszyć, coraz więcej powtarza po mnie, więcej staram sie sadzać go na nocnik..

w pracy nadal nudno i niewiele sie dzieje...

imprezy w końcu mi sie skończyły...ale i wypala sie moje małżeństwo...

mam nadzieje, że uda mi sie znowu nadgonić trochę to co napisałyście
 
Witam się ja.
Irtasia współczuję szuszarki. Wiem jak to strasznie wkurza, jak wiesz, że wystarczyło sprawdzić kieszenie. Też tak miewam.
Wiśnia, koniecznie zgłoś to rozszczelnienie w spółdzielni. Niestety, grzyb już jest w murze i jeżeli masz małe alergiczki, to pozostaje przeprowadzka. (wiśta, wio, łatwo powiedzieć).
Gosia, Rozalka, ja mam naleweczkę, moze jednak sobie nalejemy? Jestem padnięta i chętnie dołączę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry