reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
hejka znów

Karolina dobrze pamiętasz :tak: byliśmy na weselu i szczerze mówiąc przytłoczyło mnie ono... znaliśmy tylko pana młodego, gości było ponad 300, w niedzielę nie było poprawin tylko normalnie weselisko z orkiestrą, z wszystkimi gośćmi... w szoku jestem do tej pory - u nas takich wesel już nie ma...
ale pojadłam, popiłam, z tańcem ciut gorzej bo mój małż z tych niemobilnych raczej ;-)

a wczoraj wzięliśmy dziewczynki na basen raju jaką miały radochę :-D Pyśka była atrakcją obiektu tak szalała, a co się wody opiła :szok::szok::szok: ale jakoś jej to nie przeszkadzało, tylko potem prawie wymiotowała i bekała straszliwie :baffled:

a dziś już T. wyprawiłam do pracy, dziecku mleko dałam i póki co laski śpią więc korzystam :tak:
 
Czesc

Wisnia no to pobawilas sie na prawdziwym weselichu:-D
Hehe juz sobie wyobrazam jak Pyska szalala...hihi
U nas sa dwa baseny ale kiepskie.....nowy ekstra wlasnie jest w budowie.....poczakamy na niego i z Jula pujdziemy......nigdy nie byla na basenie.....

teraz bylo tak goraco wiec troszke zaliczylismy wypadow nad jezioro......poplywalysmy, poopalalam sie troszke;-)jest ok/......

a dzisiaj od nocy leje deszcz.....ale i dobrze bo juz mialam dosc tego 30 stopni....
Milego dnia ......
ja mykam zaraz do pracki
 
reklama
moje laski właśnie się obudziły :shocked2:
idę dać im leki

Nuśka u nas też nie ma basenu, jeździmy do miejscowości oddalonej jakieś 20 km, Pyśka była ze dwa lata temu, potem nie mogła bo wiecznie miała coś nie tak z uchem, mam nadzieję że nic jej nie będzie po tym wczorajszym szaleństwie...


Gosiu nie zazdroszczę, chociaż sama chętnie bym swoje podrzuciła czasem do chrzestnych a tu bida bo nikogo nie ma na miejscu ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry