Patri
Mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
Sanepidowi powiadasz.........
Sanepid to moglby sie zajac sklepem Albert!!!!!!!
Nie wiem czemu moj luby ukochal kupowac tam wlasnie mieso. I w promocji kupil uda z kurczaka, jak otworzylam opakowanie to smrod sie rozszedl i wisial w powietzru jeszcze przez jakis czas od wyniesienia ich z domu. A co ciekawe na opakowaniu data przydatnosci do spozycia wskazywala ze bedą ok jeszcze przez 3 dni...................
Przemetkowywanie, czy co?????????????
Sanepid to moglby sie zajac sklepem Albert!!!!!!!
Nie wiem czemu moj luby ukochal kupowac tam wlasnie mieso. I w promocji kupil uda z kurczaka, jak otworzylam opakowanie to smrod sie rozszedl i wisial w powietzru jeszcze przez jakis czas od wyniesienia ich z domu. A co ciekawe na opakowaniu data przydatnosci do spozycia wskazywala ze bedą ok jeszcze przez 3 dni...................
Przemetkowywanie, czy co?????????????

katastrofa


A ja wtedy poszłam do fryzjera pierwszy raz od 5 lat (miałam wtedy włosy do pasa) a poszłam tam z okazji ślubu przyjaciółki na którym chciałam fajnie wyglądać. A wyglądałam tak, że nawet nie miałam potem ochoty oglądać kasety z nagraniem z wesela