reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Dziś Paulina i Patryk wrócili z obozu po 2 tygodniach i Oliwka ich poznała :tak: Byłam prawie pewna, że nie pozna. A ona tylko kilka sekund konsternacji i uśmiech od ucha do ucha, no i zaczęła do nich rączki wyciągać :-)
 
Dziś Paulina i Patryk wrócili z obozu po 2 tygodniach i Oliwka ich poznała :tak: Byłam prawie pewna, że nie pozna. A ona tylko kilka sekund konsternacji i uśmiech od ucha do ucha, no i zaczęła do nich rączki wyciągać :-)
Ale fajnie:-)
Tosia też rozpoznaje najbliższych, ale nie wiem dlaczego płacze jak widzi braci Tomka- są bliźniakami i czy Łukasza widzi, czy Michała, to płacze. Dziwne, bo nawet na widok obcych tak nigdy nie reaguje.
 
dziś Joasiek chyba zabalowała na pół-urodzinkach Milenki, bo w ogóle jej nie było widać...:rofl2::rofl2::rofl2::-D:-D:-D:-D

mysia23 nie było mnie widać troszkę dłużej, bo chyba od poniedziałku :-D ale miło, ze ktoś zauważył moją nieobecność :sorry2::rofl2:
Robiliśmy remont dużego pokoju i komp był odłączony przez ten czas. 2 godzinki temu wreszcie skończyliśmy ale jestem okropnie zmordowana po tym tygodniu. Jacek nie mógł wziąć wolnego, więc żeby się nie grzebać miesiąc, to 3/4 roboty odwaliłam sama a Milenką zajmowała się w tym czasie moja mama. Samo gipsowanie nierównej ściany i jej szlifowanie zajęło mi 2 dni :eek: Potem malowanie, wczoraj w nocy kładliśmy wykładzinę (5x5,5 metra - masakra :no:) a dzis poskręcaliśmy w końcu meble i to już prawie koniec remontu :-) Jeszcze tylko zostało mi poprzenoszenie i poukładanie ponad ośmiuset książek na regałach co mi pewnie zajmie ze 2 dni i gotowe :-):-D

A Nasze suwaczki, z tego co widzę, to same wróca na swoje miejsce, więc nie musicie w nich nic grzebać :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry