ewamat
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Ostatnio opowiadałam Wam jak mi wszystko leciało z rąk. I ciąg dalszy. W weekend poleciał mi telefon komórkowy. Wkładałam Maję do wózka przed spacerem i trzymałam telefon. Na szczęście to nie Majkę upuściłam. Ale wyświetlacz się roztrzaskał. A mam abonament i ważny jeszcze przez rok. Zostałam bez telefonu. Na szczęście udało misie właśnie odzyskac kontakty i numery, bo od jakiegoś czasu to jest jedyne miejsce, gdzie wszystko zapisuję.



>
:-)



