reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
U mnie zdecydowanie nie jest romantycznie.
Tomek wrócił ze spaceru z Lolkiem (nasz pies), który ujawnił swoją naturę dewianta i zjadł kupę:wściekła/y::szok:
Nie wiem co mu odbiło... jakby tego było mało, podczas kąpieli zaatakował mydło i pożarł je w całości. Zastanawiam się, czy mu to nie zaszkodzi i nie zadzwonić do naszego weta:confused:
Kurcze, ten pies zwariował :wściekła/y: Koniec ze spaniem w naszym łóżku!:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry