reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Aga, mój Tomek, wierny fan Metallicy też chętnie pewnie by się wybrał. Ja aż taką zagorzałą fanką metalu nie jestem, ale ich rzeczywiście lubię, zwłaszcza Reload.
 
A dziś miałam pobudkę po 6 rano :baffled: Patryk szedł do szkoły na 7.10 i poszedł sobie trochę po 6 zrobić śniadanie do kuchni zamykając za sobą drzwi, żeby nikogo nie pobudzić hałasem. No i się zatrzasnął, okazało się, że poszła sprężyna w klamce. Obudziło nas pukanie w drzwi i wołanie, że nie może wyjść. Tomek musiał zciągać listwy i wyciągnąć szybę w kuchni na szybko. Taki był przy tym hałas, że aż się dziwię, że Oli się nie obudziła, ale ja już niestety zasnąć ponownie nie mogłam :no:
 
A dziś miałam pobudkę po 6 rano :baffled: Patryk szedł do szkoły na 7.10 i poszedł sobie trochę po 6 zrobić śniadanie do kuchni zamykając za sobą drzwi, żeby nikogo nie pobudzić hałasem. No i się zatrzasnął, okazało się, że poszła sprężyna w klamce. Obudziło nas pukanie w drzwi i wołanie, że nie może wyjść. Tomek musiał zciągać listwy i wyciągnąć szybę w kuchni na szybko. Taki był przy tym hałas, że aż się dziwię, że Oli się nie obudziła, ale ja już niestety zasnąć ponownie nie mogłam :no:
O kurcze , Kasiad to wydaje sie troche smieszne ale tez jednoczesnie straszne-dobrze ,ze to sie stało kiedy był w domu twój mąz.
Jak sobie pomysle, ze zamykam drzwi do pokoju Marty jak spi, zeby jej nie obudzic, to jakby poszła spręzyna to nie wiem co bym sama zrobiła:baffled::confused::no:
 
reklama
O kurcze , Kasiad to wydaje sie troche smieszne ale tez jednoczesnie straszne-dobrze ,ze to sie stało kiedy był w domu twój mąz.
Jak sobie pomysle, ze zamykam drzwi do pokoju Marty jak spi, zeby jej nie obudzic, to jakby poszła spręzyna to nie wiem co bym sama zrobiła:baffled::confused::no:
Właśnie też sobie pomyślałam, co by się stało, jak ja idąc do kuchni wymienić naczynia w zmywarce zamykam drzwi, żeby naczynia ją nie obudziły, a ona sobie smacznie wtedy śpi na moim łóżku. Nie dość, że by spadła z łóżka, to jeszcze wiele innych niebezpieczeństw by na nią czyhało, jakby się obudziła i zanim by ktoś mnie uwolnił po powrocie z pracy lub szkoly. Czasem mam w kuchni komórkę, to bym zadzwoniła do męża, ale czasem nie biorę jej ze sobą :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry