reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Bylo bardzo faknie...tylko szkoda ze pogoda strasznie zmienna.....padalo, bylo slonko i znowu padalo....tak w kratke poprostu......ale odpoczelam niesamowicie.....byla moja kuzynka 13letnia i zajmowala sie bardzo duzo Julcia:))).....
fotki powklejam moze dzisiaj...nie wiem czy sie wyrobie bo ide juz do pracy dzisiaj:/....wrrrrr.....a tak mi sie okropnie nie chce ze hoho....
 
Witam :-)
Wczoraj wróciliśmy koło 22, chciałam Was poczytać po uśpieniu Oliwki, ale chyba prędzej od niej usnęłam :zawstydzona/y::-D
Dzięki za życzenia zdrowia dla prababci, wczoraj już z nią było lepiej. Okazało się, że to nie paraliż (rodzina cosik źle przekazała) tylko jakiś ucisk na nerw i dlatego babcia nie mogła stanąć na nogach. Ale po masażach i lekach ustąpiło i jakoś chodzi, choć przyznam, że ledwo się trzyma na nogach, ale tak ma już od jakiegoś czasu.
Wczoraj nawet nie mieliśmy czasu pójść na plażę :-( choć w sumie i tak padało. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu w sobotę też pojadę z Tomkiem do Trójmiasta, bo on będzie naprawiał kompa wujkowi w Gdańsku, a ja odwiedzę kuzynkę w Sopocie, tą od trojaczków. Tylko nie wiem, czy Oli da radę tak 2 dni pod rząd w podróży, bo w niedzielę przecież spotykamy się w Poznaniu :confused:
 
Witam po odlotowym weekendzie,

w sobote bylismy w oceanarium (takim malenkim w porownaniu z tym w Gdyni), troche pochodzilismy po plazy, a wczoraj Milka szalala na placu zabaw z cala chmara miedzynarodowej dzieciarni :-):-):-)
 
czesc maly spi wiec wpadlam na chwile i smigam do sprzatania kolezanka wpada na kawe ;-) ale cos mnie glowęcja boli. u mnie sloneczko wiec pranie juz sie suszy na tarasie
milego dnia kochane

AGA PG czytaj czytaj ale i pisz :-D
 
Hej Laseczki, a wspominacie czasem jak tu na forum dzieliłyśmy się chwilami, gdy nasze maluszki jescze były u nas w brzuchach i czekałyśmy na chwile rozdwojenia? :-) A teraz jesteśmy wszyscy razem - Mamy i Dzidziusie :-) Prawie półtora roku razem :-) :tak: !!!!!!
 
Witam.
Noc nieciekawa,nie mogłam spać,a do tego ktos do mnie ciagle pisał dziwne sms-y.Po kilku sie wkurzyłam i odpisłam i okazało sie,że to jest pomyłka:szok:
Męża brak...nie dzwoni ,bo tam kiepskoz zasięgiem w tym lesie.:confused:
Kuba coś marudzi od rana...

No ale nic, trzeba sie wziąc w garść,jakiś obiad zmontować,sprzątnąc...:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry