Witajcie Mamisie!
Te nocki mnie wykończą...Dzisiejszej było apogeum,aż sie rozryczałam i obudził się M i sie wystraszył biedak

Ja juz nawet nie wiem ile razy wstaję

Tylko cyś jest w stanie ukoić Marcyskę,albo noszenie na rękach

Co ja próbowałam odłożyć do łóżeczka bo wydawało mi się,ze już śpi to skubana zaczynała płakać. W koncu wzięłam ją do nas do łóżka i jakimś cudem zasnęła na 2 godziny.Ale na dłuższą metę to ja nie dam rady... Teraz odsypia sobie,a ja mam pełno roboty i nie mogę się położyć. Ach!!
Patrysia-ja też uwielbiam moczke!!


Ale wolę na ciepło. I juz też się nie mogę doczekać! W tym roku święta u moich rodziców :-)
Anna_ajra- trzymam kciuki jutro za Michałka i za Ciebie! Najważniejsze to Ty się nastaw do tego pobrania pozytywnie,bo jak bedziesz się stresować to Michaś to wyczuje i on odda stresa podwójnie.

A wtedy kurczą się naczynka i krew też nie chce lecieć. Ale na pewno tym razem będzie dobrze! Buźki odstresowujace dla Was!:-)
Buźkam Was wszystkie mocniasto w ten okropnie ponury dzień!Za tydzień juz będzie drugi dzień Swiąt-ciekawe czy sypnie śniegiem? Letę jakiś obiadek zrobic i może uda mi sie jeszcze dziś do Was luknąć ;-)