reklama

Lutóweczki 2014

beti w malym miasteczku mieszkałam teraz miezszkam w miescie, przechodzic w lozku prze zemnie np. a pilnowc nie mam czego tylko nie robie wyprawki szybko

a powiedzcie mi jak u was jest z karmieniem dziecka czego nie mozecie jesc ja jak pierwsze dziecko w pl urodzilam to wiecie co myslalam ze zywmiotuje wszystko na parze jalowe itp bo niby smazonego nie wolno pic tylko wode jogrty naturalne itp;/
a w de dostaje menu po urodzeniu dostalam gyrosa smazonego mocno przyprawiony fasola gotowana jogurty owocowe ciastka kawa czy herbata codziennie takie normalne jedzenia a nie jakies wymsylne i powiem wam ze nadia miala takie kolki ze od rana do wieczora krzyk i jadlam to co kazali w pl az przestalam karmic bo nie dalam rady na tym jedzeniu;/ a w de jadlam wszystko chipsy frytki smazone mieso colin nie mial kolki okaz zdrowia polozna mi mowila ze dziecko w ciazy je to co my to mowi on i wieksza roznice odczuje jak zmienimy menu po porodzie niz bedziemy jedli to co jemy bo do niego to tylko troszke tego smaku przechodzi i ze mowi nie slyszala takiej glupoty jak w polsce :) u was w pl tez tak jedzenia w szpitalach pilnowali? moja babcia to nie mogla patrzec jak ja jem wszystko i karmie dziecko :-D
 
reklama
daria temat rzeka ale teraz w pl odchodzi sie od tych diet przy karmieniu choc wielu lekarzy, poloznych w srednim wieku albo starszych sie oburza. ja jadlam wszystko! a jesli chodzi o produkty alergizujace to na peirwszy raz jadlam troche aby sprawdzic jak maly zareaguje. a w szpitalu to u nas jedzenie nie jest zbyt dobre ale zeby jakies dietetyczne byl oto nie. ja akurat nic nie jadlam prawie bo nie moglam wmusic:)
 
Cześć dziewczynki!!

czyżbym tylko ja zostala z ciezkimi dolegliwościami ciązowymi!!?? już nie moge, kiedy mi przejdzie i bede mogla bez problemu zjeśc kiszona kapuste!!!


Co do przesądów - równiez w nie nie wierze. Mam to samo zdanie co dziewczyny wyżej, my kierujemy swoim zyciem, my nadajemu mu cel i tor jakim biegnie. I to jest tak jak z wróżka, powie Ci ze spotkasz przystojnego buneta we wrzesniu, to od tego momentu bedziesz się za nimi rozglądac i go spotkasz :P
w tym roku czytałam książke na egzamin z Antropologii kultury na studiach która kipiała od przesądów, w tym i tych ciązowych.
Przykłady:

  • Kobiety chcące urodzić córeczkę powinny podczas prokreacji trzymac ręką za lewe jądro, a gdy syna to za prawe.
· Nie wolno przechodzić pod rozstawioną drabiną, rozwieszonymi sznurami czy chodzić na skróty, bo dziecko owinie się pępowiną.
· Owinięcie pępowiną grozi także dzieciom, których matki w czasie ciąży szydełkowały, robiły na drutach, haftowały, szyły albo krzyżowały nogi, np. zakładały nogę na nogę czy mierzyły sobie obwód brzucha.
· Z tego samego powodu ciężarna nie powinna nosić na szyi wisiorków, łańcuszków, korali. · Nie wolno spoglądać przez wizjer w drzwiach, ponieważ dziecko będzie miało zeza.
· Nie wolno patrzeć na zwierzęta, bo dziecko będzie pozbawione mądrości.
· Jeśli przyswajasz wiedzę w czasie ciąży, np. studiujesz, uczęszczasz na kurs prawa jazdy, twoje maleństwo będzie bardzo mądre.
· Farbowanie włosów jest w ciąży zakazane, ponieważ dziecko urodzi się rude. Jeśli ciężarna obetnie włosy, odbierze rozum dziecku. A jeśli przyszła mama pragnie, by jej potomek miał kręcone włosy, powinna pogłaskać lub przytulić barana.

Czy to znaczy ze nie moge siedzieć "po turecku" bo dziecko bedzie mialo krzywe nogi, a jak nie płacze na chrzście to umrze?? nie.. Brzuchy ciązowe głaskałam, w ciąze nie udało się zajśc.
Zęby miałam krzywe i nosiłam dwa aparaty, tak samo siostra jak i brat i to było genetycznie odziedziczone, a nie spowodowane tym iz mamcia sie napatrzyła na kogoś.

Daria - myślę, że jakbyś poznała wszytskie przesądy ciązowe to nie moglabyś normalnie funkcjonować. nie dajmy sie zwariowac, ciesz sie ciążą!! szczęśliwa mama szcześliwy maluszek!

Kerna - Spóźnione najlepszego z okazji urodzinek!!! no i kciuki za remonty :) oby szybko się skończyły!!

Kasia - no przykro Twoja mamcia postapiła, nie wyobrażam sobie by moja mamcia mi odmówiła. Choć ja prosze o pomoc już w sytuacjach bez wyjścia, jak teraz gdy jestem uziemiona!
 
Kerna wszystkiego naj naj najlepszego! ;-)
Kasia przykro mi z powodu mamy niestety moja też nie zawsze chętnie zostaje z małym
a ja wlaśnie wróciłam z zakupów zara odgrzewam pomidorówke i czekam na wizytę mojej psiapsióły z rodzinka ;-)

dziewczyny mój mały skarb we wtorek kończy 3 latka a ja nie mam zielonego pomysłu na prezent :-( może wy macie jakieś pomysły?;-)
 
Kerna wszystkiego najlepszego - ja mam 35 lat i nawet tego swojego wieku nie czuję :-).
Kasiu a co do pomocy mamy to jest to przykre ale tak czasami bywa , u mnie było zawsze tak że bardziej mogłam zawsze liczyć na pomoc swojego taty niż mamy ale to chyba dlatego że jestem bardziej z nim związana niż z mamą . Pamiętam że zawsze był taki podział że mój brat bardziej z mamą a ja bardziej z tatą. Ja zasze tak odczuwałam że jak poprosiłam mamę o pomoc to ona pomogła ale zawsze miała jakieś problem a do taty to waliłam zawsze jak w dym i do tej pory tak jest :-).
 
Witam Dziewczyny, raczej mnie nie znacie, ja Was tak :). Wchodzę na to forum i po kryjomu i czytam co tam u Was, ale sama nie chciałam się udzielać :) . No i w sumie jakoś do dziś. Mam na imię Edyta termin porodu mam na 14.02. Pisałam do Was jakiś czas temu czy któraś z Was miała styczność z macicą dwurożną i chyba żadna z Was nie miała bo mój post wtopił się gdzieś w wasze :). Moja ciąża przebiegała od początku bez zastrzeżeń (oprócz tej dwurożności, po której już nie ma śladu). Tydzień temu wylądowałam w szpitalu bo zaczełam nieco plamić, ale szybka reakcja moja i mojego gina sprawiła, że jest w miarę ok. po 2 dniach wyszłam ze szpitala i dostałam leki podtrzymujące ciąże (Duphaston) no i jakby tego wszystkiego było mało to mam anemię. Także tabletek trochę łykam, ale jestem dobrej myśli no i teraz leżę, odpoczywam. Za tydzień do kontroli. No to chyba tyle co mi się nasuwa w wielkim skrócie. Pozdrawiam :):)
 
Cześć dziewczynki!!

czyżbym tylko ja zostala z ciezkimi dolegliwościami ciązowymi!!?? już nie moge, kiedy mi przejdzie i bede mogla bez problemu zjeśc kiszona kapuste!!!


Co do przesądów - równiez w nie nie wierze. Mam to samo zdanie co dziewczyny wyżej, my kierujemy swoim zyciem, my nadajemu mu cel i tor jakim biegnie. I to jest tak jak z wróżka, powie Ci ze spotkasz przystojnego buneta we wrzesniu, to od tego momentu bedziesz się za nimi rozglądac i go spotkasz :P
w tym roku czytałam książke na egzamin z Antropologii kultury na studiach która kipiała od przesądów, w tym i tych ciązowych.
Przykłady:

  • Kobiety chcące urodzić córeczkę powinny podczas prokreacji trzymac ręką za lewe jądro, a gdy syna to za prawe.
· Nie wolno przechodzić pod rozstawioną drabiną, rozwieszonymi sznurami czy chodzić na skróty, bo dziecko owinie się pępowiną.
· Owinięcie pępowiną grozi także dzieciom, których matki w czasie ciąży szydełkowały, robiły na drutach, haftowały, szyły albo krzyżowały nogi, np. zakładały nogę na nogę czy mierzyły sobie obwód brzucha.
· Z tego samego powodu ciężarna nie powinna nosić na szyi wisiorków, łańcuszków, korali. · Nie wolno spoglądać przez wizjer w drzwiach, ponieważ dziecko będzie miało zeza.
· Nie wolno patrzeć na zwierzęta, bo dziecko będzie pozbawione mądrości.
· Jeśli przyswajasz wiedzę w czasie ciąży, np. studiujesz, uczęszczasz na kurs prawa jazdy, twoje maleństwo będzie bardzo mądre.
· Farbowanie włosów jest w ciąży zakazane, ponieważ dziecko urodzi się rude. Jeśli ciężarna obetnie włosy, odbierze rozum dziecku. A jeśli przyszła mama pragnie, by jej potomek miał kręcone włosy, powinna pogłaskać lub przytulić barana.

Czy to znaczy ze nie moge siedzieć "po turecku" bo dziecko bedzie mialo krzywe nogi, a jak nie płacze na chrzście to umrze?? nie.. Brzuchy ciązowe głaskałam, w ciąze nie udało się zajśc.
Zęby miałam krzywe i nosiłam dwa aparaty, tak samo siostra jak i brat i to było genetycznie odziedziczone, a nie spowodowane tym iz mamcia sie napatrzyła na kogoś.

Daria - myślę, że jakbyś poznała wszytskie przesądy ciązowe to nie moglabyś normalnie funkcjonować. nie dajmy sie zwariowac, ciesz sie ciążą!! szczęśliwa mama szcześliwy maluszek!

Kerna - Spóźnione najlepszego z okazji urodzinek!!! no i kciuki za remonty :) oby szybko się skończyły!!

Kasia - no przykro Twoja mamcia postapiła, nie wyobrażam sobie by moja mamcia mi odmówiła. Choć ja prosze o pomoc już w sytuacjach bez wyjścia, jak teraz gdy jestem uziemiona!



jak powiedzalam i powtarzam we wszystko nie wierze ale jednak mam swoje zasady i przesady ktore wierze i jest pelno osob na swiecie co w nie wierzy ... a powiedz mi np co ci daje to ze szybciej sie kupuje dziecku ciuchy niz od tego ze ja nie ryzykuje i czekam do konca zeby nie zapeszac? czemu wiekszosc osob przed waznym egzaminem albo cos sie modli albo ciul wie co robi kopniaki kciuki nie kciuki to jest to samo a daje sobie leb uciac ze kazda z was ma jakis przesad albo zrobila nawet nie myslac o tym chociaz by przed egzaminam ;p same sobie pomyslcie :)

a nie wspomne o przesadach slubnych kazda z was pkazala przed slubem mezowi sukienke itp ? na bank nie ! :) to tyle ale pewna zadna nie wierzy w przesady :-p tylko ze przesadow jest w ciul i wiecej i nawet pewnie nie wiecie ze polowe z nich sie robi ;/
 
daria i tu masz racje:) kazda z nas na pewno "stosuje" jakies zabobony czy przesady w zyciu codziennym:) o chocby nieobciannie wlosow przed matura hehe. nie zlosc sie ale poprostu temat i bycie matka to hmmm jest zawsze dosc burzliwy.

edda witaj:)

magdzik prezent to jest zawsze ciezka sprawa. a jest cos czym on sie interesuje? moze jakis garaz-zjezdzalnia dla aut jesli nie ma:)
 
Daria- nie chciałam Cie w żaden sposób urazic, wyraziłam swoje zdanie. Uważam ze mając w glowe przesądy w które wierzysz jestes bardziej zestersowana, a stresik Ci teraz nie jest potrzebny!:tak:Jestem za skompletowaniem wyprawki przed porodem, a nie potem w biegu kupowanie byle czego ( tak np. moja siostra zwlekała z kupnem wózka, po czym, po porodzie jej mąz kupował sam, i do dziś nad tym ubolewa). Co ma być to bedzie, Jak ma być zle to czy kupisz wczesniej coś dla maleństwa czy nie to i tak sie wydarzy! :-)
 
reklama
edda89 witaj.


a ja już jestem prawie pewna że coś jest nie tak... pisałam Wam o moich obawach z macicą ale chyba przeoczyłayście ten post, dzisiaj pisalam z moja przyjaciolka i faktycznie ona tak nie miala... wczesniej mialam rozpulchnione podbrzusze czyli macice a teraz prawie plaskie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry