reklama

Lutóweczki 2014

hej znowu my dopiero wróciliśmy z wojaży kosmetyczka fryzjer:-D:-D i pół dnia nudy na placu zabaw zdechnąć z nudów można :baffled::-D

ajentka mój syn ma chorobę genetyczna kości i będzie miał wycinane takie wyrośla kostne tz tym razem tylko chyba skoble w kolano włożą bo się noga wykrzywia i będą ją osiować. Idziemy do szpitala 1 września potem do końca września będzie w domu zanim noga się nie zagoi nie może iść do przedszkola

ja jestem zdecydowaną i nieodwołalną zwolenniczką papierowych wersji książek mam mnóstwo książek w domu i mnóstwo czytam uwielbiam zapach nowych książek w księgarni ale najczęściej kupuję w antykwariatach. Lubie różne rodzaje książek ale ostatnio czytam książki Dana Brawna, Larsona, Ludluma chociaż tez lubię fantastykę taka jak saga zmierzch czy harry potter zdarza mi się też czytac jakieś lekkie książeczki o miłości:-D
 
reklama
Monila ja też byłam łysa prawie do drugiego roku życia, mój synek zresztą tak samo ale za to był bardzo spokojnym dzieckiem spał jadł i jakby dziecka nie było
Sylwia9 oj na szczęście dzieci są w przedziale wiekowym 3-9 lat inaczej by tak łatwo nie poszło;-)
Kerna może to jest myśl z tym balsamowaniem jak posmaruje brzuch i piersi to tak nie swędzą hmm.. dziś się cała nakremuję :-)
a maluszek pewnie ma dziś śpiący dzień połóż się zjedz czekoladkę i na pewno uraczy Cię kopniaczkami ;-)

a mi jest głupio wy non stop coś dobrego pichcicie a ja zawsze na lenia robię coś na szybko krokietów jeszcze nigdy w życiu sama nie zrobiłam :zawstydzona/y:
Dzieci już zaprowadzone do domu mały mi usnął pewnie teraz będzie buszował do 23 ale miło mieć tak chwilę w ciągu dnia tylko dla siebie ;-)

Któraś pisała o grzankach z masłem czosnkowym mniam idę do lodówki ;-)
 
:wściekła/y::wściekła/y: Napisałam długiego posta i mi wcięło :wściekła/y:

Grzechotko czasami sobie patrzę przez okno na osiedlowy plac zabaw i aż mi żal tych rodziców :-D Siedzą taki znudzeni, smutni i patrzą jak dzieciaczki się bawią. Myślę sobie wtedy, że czas się przyzwyczajać :-D:-D
 
Jejciu dziewczyny słyszałyscie o tym dziecku zakopanym w szklarni ?? matko co to sie dzieje :wściekła/y: wiecej szczegołow nie znam bo akurat robiłam sobie herbate w kuchni jak o tym wspominali na reklamie ... ale beda napewno o tym mowic w wiadomosciach ...
 
cały dzień o jedzeniu piszemy i aż mi się udziela! Nie wiem czy to sprawa magicznie przekroczonego 15 tygodnia czy dzięki Wam ale dzisiejszy dzień zapisuję do udanych zjadłam prawie całą miseczkę bigosu! i do tego 2 kromki chleba ! :)

Monila nigdy nie jadłam krokietów na andrucie jeżeli to samo mamy na myśli bo ja lubię andruty takie okrągle i kruche tak jakby opłatki, ale na pewno wypróbuje z papryką zamiast kapusty :) nie dawno na polsacie będą mówić o tym dziecku zakopanym i jeszcze policjant na reklamie wypowiadał się że to było pierwsze dziecko tych rodziców zaraz wiadomości więc wszystko sie okaże... Ja pierdziele masakra... I jaka tu sprawiedliwość jak rodzice którzy pragną mieć dziecko i albo nie mogą albo im się nie udaje a tym co nie chcą i piją i jarają te fajki i nie wiadomo co jeszcze udaje sie..........:-(:-(:-(:-(:-(
 
Ostatnia edycja:
Katia ja tez tego nie rozumiem ... coraz czesciej słyszy sie ze małe dzieci gina i to z rak włąsnych rodzicow i co ?? i dostaja za to jakies smieszne wyroki do odsiadki ..:wściekła/y:


Sylwia tak zamiast nalesnikow robie krokiety na takich własnie andrutach maczanych w mleku one wtedy sa elastyczne i poddaja sie na wszelkie układanie .. i to w takie andruty zawijam farsz :-p
 
Popieram! Nie wyobrazam sobie uderzyc malego, krzyknac krzyknelam kilka razy z bezsilnosci, ale uderzyc nigdy w zyciu. Nigdy nie oberwalam od moich rodzicow, poza tym to nie jest kara bicie bezbronnego. Na mojego lobuza bardziej dziala zakaz wychodzenia z pokoju. Jak ma histerie zaprowadzam go do jego pokoju i mowie, ze ma tu zostac do uspokoenia sie i nie wydzie poki nie przeprosi... Na poczatku tracilam nadzieje, ze to sie uda... Teraz poplacze, przestanie wyjdzie i mowi: mama jus staczy..... co znaczy mama juz starczy.. Powiem mu ze ma mnie przeprosic i przeprasza... :) Nawet moj maz przyznal, ze to moja zasluga:)
 
reklama
Też czytałam Greya. W zasadzie to nawet fajnie się czytało, mimo że nie jest to lektura najwyższych lotów.
A tutaj mam coś dla Eddy89
Zobacz załącznik 579768 :-)


hahahahah to się uśmiałam :D:D idealna dla mojego malucha.

Katia - też się zastanawiam czy nie proroczy, od początku myślę o moim dziecku jako chłopcu:) nawet w sklepach przeglądam ciuszki w męskim stylu:-)

Ja też tak miałam i sie zdziwiłam jak mi lekarz powiedział , że dziewczynka hehe :) Może w Twoim wypadku intuicja nie zawiedzie :)

Sylwia9 pisałaś czym się różni Luteina od Duphastonu. Luteina to jest czysty progesteron a Duphaston progesteron plus jakaś domieszka. I powiem Ci że jestem w ciężkim szoku , że tyle za tą Luteine zapłaciłaś :o bo ja zapłaciłam za 2 opak. 14 zł. Ona jest dofinansowana więc jest tańsza. Za to za Duphaston za 2 opak. płacę 80zł, więc jest różnica. Mi Luteinę dał bo brałam ją w 1 trymestrze i żeby mi sie nie nasilały mdłości to dał mi dowcipną a teraz znów nie chce żebym coś wciskała na doł więc dał mi ten duphaston.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry