Hej Mamuśki
Pluszacze, a próbowałaś zmienić temp wody w wannie, mój Piotruś lubi dość ciepłą, pewnie dlatego że jak był w brzuszku to go codziennie grzałam kąpielami
Tynka, Dagrab ja chcę walczyć z piąstką a już broń Boże kciuka nie chcę widzieć w buźce bo smoczka w końcu się wyrzuci, za 1,5-2 lata a palca nie odetniesz. Mego Męża siostrzenica w marcu skończyła 5 lat i mowy nie ma by przestać ssać kciuka, a Siostry znajomej córka to jeszcze ssała jak do podstawówki poszła. My jak tylko piąstka do buzi to zaraz na smoka wymieniamy tylko że skubaniec umie go sobie ręką wyciągnąć i podmienić piąstką.
Lady musicie sobie z mężem porozmawiać szczerze o Twoich obawach związanych z wyjazdem. Sezonówka,jak Was przyciśnie, nie jest taka zła, wyjechałby na kilka miesięcy, podreperował budżet i wrócił, ja bym się na dłuższą rozłąkę nie godziła, by jakąś stałą pracę szukał za granicą, to złe rozwiązanie po pierwsze dla związku po drugie dla dziecka.
Munie gratuluję zaparcia w ćwiczeniach. Ja i z ćwiczeniami i z dietą mam problem. Za 2 miesiące chrzest i sobie postanowiłam że brzuch ma być płaski, bo z 2-3kg co zostały BMI pokazuje niedowagę więc zbijać nie chcę a jak Młody zacznie biegać to same spadną.
Dagrab, ja też zazdroszczę basenu. Na razie cieszymy się z minibasenu = wanny, a później zrobię przegląd na mieście, w tych "publicznych" basenach (siłownie, itp) jest syf, tu mamy cyganów irlandzkich, sama mam obiekcje wchodzić do tej wody a co dopiero Malca. Może w jakimś hotelu zawitamy. Trochę drożej ale może czyściej

. Jak tam mama? Pewnie Tynki z rąk nie wypuszcza???
Ja już się boję lipca "rozniosą" mi Małego jak nic. My Go BARDZO rzadko nosimy. Jeśli już to brzuszkiem do dołu to od razu kark ćwiczy. Dziś 30min bez przerwy pod karuzelą leżał i gugał. Cudnie!!!