Cyśka, dagrab dzięki za troskę :-) czasem spojrzę na stronę, ale fakt- nie mam siły. Pracuje codziennie do 22. Dziś ostatni dzień - jutro mam w końcu wolne więc troszkę ogarnę kurze i będę czekać na Wigilię :-)
Mój mąż przebąkuje, że nie jedzie do mojej Cioci (ze względu na sytuację z moją siostrą), ale wierze, że pojedzie :-)
I wczoraj postanowiliśmy. Od 3.01.12 idę na zwolnienie!!

nie mam już siły a jeszcze tyle rzeczy muszę zrobić dla Poleńki (pranie, prasowanie, zakupy kosmetyków) Umówiłam się z moją menago, że idę odpoczywać, ale jestem pod telefonem (w połowie stycznia jedna dziewczyna idzie na urlop) więc zawsze mogę przyjść i pomóc - przy okazji mieć nadzieję, że dostanę przez to normalną wypłatę w styczniu.
Mąż poleciał na siłownię, a ja lecę pod prysznic.
Pisałyście coś o kłuciach w pachwinie - też to mam. Jednak wierzę, że nad wyraz rozpychająca się Pola nie wyjdzie wcześniej - choć czasem jak wyciąga nóżki i rączki to mówię jej, że jak szuka wyjścia to nie tędy droga
Trzymajcie się kochane wszystkie w dwupakach minimum do stycznia!!