• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2012

reklama
po raz pierwszy tak bardzo się cieszę, że nie wracam tam po macierzyńskim ;p

mały mi się tak w brzuchu rozpycha koło pępka, że to bardzo boli, ale to chyba nie jest nic nie normalnego ;) paszteciki zrobione, trochę za mało słone mi wyszły, ale robiłam pierwszy raz więc i tak nawet nawet ;) warzywka do ryby po grecku też gotowe, tylko teraz muszę usmażyć rybkę:) a sałatki będę robić chyba wieczorem, bo mi właśnie marchewki zabrakło ;p

dziś małż wraca wcześniej, z czego bardzo się cieszę, bo przez te święta pracował od 8 do 20, bidulek:/ ze wszystkim więc byłam sama, a że sprzątać się bałam, to nic w domu nie mam zrobione:/ ale nadrobię na Wielkanoc ;p
 
Suzi współczuję przeżyć z l4...
Ja własnie zrobiłam sernik i ciasteczka, ogolnie nic mi się nie chce i jakos tak mi smutno:-(...a jeszcze przede mna do zrobienia kompot z suszu, ryba i pakowanie prezentów...
 
Hej
Postanowiłam wreszcie zebrać się w sobie i coś napisać, bo ostatnimi czasy moja bytność na forum wyglądała tak, że wchodziłam tu co 3-4 dni nadrabiałam posty i kiedy dochodziłam do końca byłam zbyt zmęczona i wszystko mi się mieszało, więc od siebie nic nie pisałam.
Oczywiście cały czas trzymam kciuki za wszystkie lutówki zagrożone przedwczesnym porodem, żeby wasze pośpieszałki chociaż do połowy stycznia poczekały ;-) Szczególnie ciepło myślę o Krisowej- biedna stresów od początku ciąży masz tyle, że 10 innych ciężarnych można by nimi obdzielić i każda z tymi 10% mogłaby sobie nie poradzić, a Ty to tak dzielnie znosisz... Adaś ma silną mamę i na pewno odziedziczył po niej tą siłę i będzie walczył bez względu na scenariusz jaki napisze wam los i wierzę w to że wygra tą walkę :tak:łatwo powiedzieć "bądź dobrej myśli" ale czasem trzeba mocno wierzyć, by to, w co wierzymy się ziściło.

Jako że pewnie jutro nie będzie na to czasu:
Wszystkim lutówkom życzę spokojnych, rodzinnych świąt, wymarzonych prezentów pod choinką, dużo zdrowia Wam i maluszkom aby spokojnie rosły i nie śpieszyło się im za bardzo na świat przed terminem (ani żeby zbytnio się nie ociągały już po terminie ;-)).
 
hej dziewczyny:-)

Widze że u wszystkich krzątaniny po kuchni ciąg dalszy.Mi jeszcze zostało zrobienie sałatki z tuńczyka i jedno ciasto ale to zrobie wieczorkiem na spokojnie jak dzieć już będzie spał:-)Ciesze się że w tym roku idziemy do moich rodziców na wiilie ,nic mi nie kazali robić szykować czy przynosić także naprawde laba:tak:choć jeden dzień odpoczynku.Po Wigilii zostajemy spać choć do domku mamy bliziutko ale trzeba było by się szybko zrywać a tak posiedzimy.Małą kładziemy zawsze o 20 spać ,także wezme łóżeczko turystyczne połóże ją w sypialni rodziców a my sobie jeszcze z rodzicami posiedzimy pogadamy.Szkoda że jestem chora i siły brak bo chętnie by się posżłó na pasterke ,zawsze chodziłam w tym roku mnie ta przyjemność wogóle ominie.Wogóle się zastanawiam czy się wybierać do kościoła bo nadal się kiepsko czuje i kaszel jak był tak jest:wściekła/y:kurcze długo mnie trzyma nie wiem czy to normalne tak długo kaszel,wogóle nie pamiętam kiedy miałąm kaszel chyba kupe lat temu.

Prezenty popakowałm wczoraj;
dla ema koszulka i czapka na ryby jakaś tam firmowa ze Stanów sprowadzana.
Moja mama dostanie ładne srebrne kolczyki oraz perfumy,
tata perfumy,
teściu też perfumy i jego ulubiony przysmak-śliwki w czekoladzie.
Nicol od nas ;takie śmieszne cós -maskotak taka co śpiewa wydaje różne dźwieki w reklami widziała i strasznie jej się podobała.Szczotke do włosków spinki z motywami jej ulubionego hello Kitty,oraz majteczki z Mickey i Dorą też lubi te postacie z bajek.
Chłopcy szwagiierki dostaną od nas zestawy lego,dobrze że szwagierka podpowiedziałą jakie wybrać wiec nie musieliśmy kąbinować.
Ja sobie sama prezent od ema wybrałam-srebrne kolczyki i do tego wisiorek z zawieszką taki komplecik.

suzi-nieźle Ci namieszali w pracy z tym L4 masakra,co za gamonie!!!!dobrze że się wyjaśniło!!!!

Cały czas chodze i myśle jak tam u Krisovej oby było dobrze!!!!!!!!!Nic uciekam pranie powiesić i brać się za małe ogarniecie kuchni.Miłego dzionka laseczki
 
Czesc Dziewuszki!
Vanilia u nas tez jest Dreft i ... tylko Dreft. Az taki wybor.
Ja go uzywalam przy pierwszej dwojce ale u nas nawet nie ma historii alergii takze moje dzieci na nic nigdy nie byly uczulone.
magdabb brzuszek juz teraz bedzie opadal a mala sie mniej rusza bo ma juz mniej miejsca. Spokojnie, na pewno wszystko jest w porzadku.
Moj niestety jeszcze nie opadl i ciezko mi sie oddycha.
Wczoraj zaczelo mnie cos brac, glowa, zatkany nos i jak zwykle ze mna nadgarstki, plecy, kostki. Ale mam nowy sloiczek Manuki i dzisiaj juz jak nowo narodzona, wlasnie koncze sniadanie i sie zabieram za sprzatanie.
mamusi Blaneczki jak najbardziej. Smoczki nam zycie uratowaly przy Karen bo ta miala takiego ryjka rozdartego jak sie ja na 5 minut odlozylo. Oduczyli sie szybko a zgryz maja prosty.
Gdzies musze poszukac byl taki fajny tekst o tym jak matki chowaja pierwsze, drugie a jak trzecie dziecko. Dziewczyny to jest swieta prawda.
Ja powoli zaczynam fiksowac jak ja dam rade wszystko ogarnac z 3 dzieci? Juz teraz mi czasu brakuje a przeciez sprzatanie, obiady, zakupy, prania, prasowania, dzieci, lekcje ile czasu zabieraja a tu jeszcze 2 firmy prowadze, dom mam do remontu i teraz maluszek...
Na mojej liscie znalazly sie wszelkie mozliwe lezaczki, bujaczki, chustawki, zabawiacze na dol i na gore.
O karmieniu piersia to juz wogole zapomne bo bym chyba przez caly dzien to wstala z lozka i tyle.
Pocieszam sie, ze obserwujac moje klientki (pare ma nawet 4) te ostatnie dzieci wyczuwaja, ze mama nie ma czasu i grzeczne sa. Pamietam jedna z moich klientek, matka 4 wszystkie ponizej 5 roku zycia - wpadla kiedys do domu i najmlodszy byl juz pol godziny po tym jak mial jesc a ona go postawila w nosidelku, twarza do sciany, calego w habetach ubranego i pobiegla karmic pozostala 3 i polozyc do lozek a on sobie tak siedzial, ssal rog kocyka i czekal. A pozniej jak w koncu do niego doszla i zaczela go karmic to tez ktores ja zawolalo i ona go bach na dywan i obok butelke i pobiegla i ten biedny maluszek sobie sam ta butelke wzial i tak niezgrabnie probowal sie sam nakarmic.
No coz Duggarowa dala rade z 19, ja dam rade z 3.:-)
 
Ciagle szukam ale znalazlam oznaki przemeczenia u matek:
  • Uparcie usiłujesz wetknąć smoczek do kontaktu i intryguje cię już to przedziwny kształt wtyczki, już to fakt, że lampa jednak się nie zapala.
  • Wpychasz smoczek do ust babci trzymającej na rękach twoje dziecko i nie zraża cię wyraz paniki w oczach wyżej wymienionej.
  • Gnasz z wywalonym ozorem po pieluchy do Lidla (bo jedziesz na rezerwie), płacisz, wyjeżdżasz z kasy z koszykiem załadowanym po sufit i po upakowaniu zakupów w torbach stwierdzasz, że nie kupiłaś pieluch.
  • Po raz piętnasty włączasz elektryczny czajnik, w międzyczasie robisz coś superpilnego, a rozpuszczalna kawa w kubeczku nadal tęsknie zapodaje „nie ma, nie ma wody na pustyni…”
  • Pałasz potrzebą zrobienia sobie kawy, nie zrażają cię nieudane manewry z czajnikiem. Jesteś zdeterminowana, zalewasz i… orientujesz się, że zalałaś słoiczek, a kubek nadal woła „nie ma, nie ma wody na pustyni…”
  • Hardcore, wrażliwi nie czytać! Zużyte pieluchy chowasz do lodówki.
  • Wołasz „Luka, chodź tu szybko, włożymy rajtuzki”, czym wprowadzasz w stupor własnego psa.
  • Starszemu dziecku uparcie wiągasz na tyłek rajtuzki młodszego i nie zniechęca cię długość nóg.
  • Wchodzisz do łazienki, chcesz skorzystać z kibelka i w tym celu instalujesz na urządzeniu zielono-fioletową nakładkę z Kubusiem Puchatkiem.
  • Lecisz z psem na spacer, bo zwierzę znacząco przebiera nogami i okupuje wycieraczkę, jesteś już w płaszczu i w ostatniej chwili orientujesz się, że wypadałoby założyć także spodnie.
 
ZNALAZLAM, usmialam sie i potwierdzam, ze prawda:

Różnice miedzy pierwszym a trzecim dzieckiem

*Twoje ubrania


Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.

Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.

Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami.

*Przygotowanie do porodu

Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.

Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.

Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.


*Ciuszki dziecięce

Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.

Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.

Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

*Płacz

Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.

Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.

Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

*Gdy upadnie smoczek

Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.

Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.

Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

*Przewijanie

Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.

Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.

Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

*Zajęcia

Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.

Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.

Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

* Twoje wyjścia

Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.

Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.

Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

*W domu

Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.

Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.

Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

*Połknięcie monety

Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.

Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.

Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry