na_cik
Fanka BB :)
Gosia tam jest tak,że jak się uprę i spanikuje to na moje życzenie tez mnie biora na oddział. Jak trzeba to wykonują ktg ale nie co 2 godz przymusowo. No i cała ciąża musi być książkowa. Jak coś im się nie spodoba to mnie nie zakwalifikują i tyle. Bólu sie na razie nie boje, jak zacznie bolec to wtedy będę się nad tym zastanawiała. Oksy nie chce bo co chwila słyszę,że któraś po oksy musiała mieć cc bo tętno spadało i cholera wie co jeszcze. Oni w szpitalach nawet nie dają czasami szansy na samoistne rozwinięcie się akcji. Ja rozumiem,że kobity za szybko przyjeżdżają ale to jest trochę tak,że chcą żeby jak najszybciej sprawę załatwić. Ja to najwyżej wezmę jakieś tabletki ze sobą tak tylko,żeby mi na psychikę lepiej zrobiło ale nie chce wydawać 700zł na zzo. A tam nawet nie będę miała takiej możliwości 

u mnie w szpitalu dawali za darmo -chwała im za to
no tylko wiadomo - anestezjolog musiał stwierdzić czy rodząca może dostać i tyle

Zaczynam sie stresowac :-(