reklama

Luty 2013

Poli, Orchidea, Zuza, trzymam kciuki za Was i za inne co się nie ujawniły, że rodzą:rofl2:
Blackinge, gratulacje:tak:
Cortina, powiem Ci, że nie ma to jak w domu:-), w moim szpitalu wypuszczają już po 2 dniach, więc w piątek wieczrem byliśmy już w domu.
Gajdunia,
witaj w naszym gronie
agaod, ciesz się, że masz tylko jedno dziecko, mi jak dziś udało się usnąć o 6:30 jak synek skończył jeść, to o 7:10 obudziła się córka, prosiłam ją żeby przyszła pospać jeszcze ze mną to mi odpowiedziała pokazując na okno, że jest dzień:rofl2:, a Mały pięknie spał do 10, więc w tym czasie śniadanko dla Małej, przewijanie, przebieranie, ogarnięcie siebie, a później synuś się obudził na cycusia i przewijanie, jak z nim skończyłam to znów córkę trzeba było nakarmić, taki kołowrotek, teraz Mały śpi a córcia z babcią na spacerze, więc mam chwilę dla siebie:-p
martuszka5, po poprzedniej cc, bardzo mi się paskudziła rana, miałam krwiak, trochę mi ropiała, kilka razy chirurg nacinał mi ranę i wyciskał skrzepy, które tam się robiły:no:, to była masakra, a teraz czuję się jak nówka sztuka, nic mi nie dokucza, wszystko wygląda super, mogę się schylać i wszystko robić, a poprzednio czułam się jak stara babcia, której we wszystkim trzeba pomagać. Biorę jeszcze paracetamol przeciwbólowo ale już co 8 a nie co 6 godzin, więc idzie ku dobremu. Nawet tym razem wstanie po cc i pójście pod prysznic po 12 godzinach od cięcia było do przeżycia bez problemu, jedyne co mnie wymęczyło to wymioty po znieczuleniu przez 12 godzin:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Hej hej!

No i jeden dzidziuś do przodu! Super.

Dopiero wróciłam z zakupów i powiem Wam wróciła mi dzisiaj trochę wiara w ludzi. Dwa razy coś zwaliłam z półki i panowie zaoferowali się, że podniosą, jedna pani przepuściła mnie w kolejce. Ale największym hitem było to, że matka z dorosłą córką przepuściły mnie choć miałam pełen wózek zakupów, po czy okazało się, że nie jestem go w stanie rozpakować, bo przez brzuch nie sięgam!!! A one kochane z uśmiechem na ustach zabrały się za wykładanie moich zakupów na taśmę. Jeszcze się upewniały czy jestem samochodem, żeby to zapakować.

Patik. Oj z tą kanapą to młoda dała czadu... Współczuję. A teksty o piersiach i siusiakach pierwsza klasa. u mnie dziewczyny ciągle coś o siusiakach nawijają w zabawie, normalnie jakaś nieustająca fascynacja. A moje piersi zostały ochrzczone pyzami ;)

Kaja.m. pisała, że dziś ma termin i z tego względu zostawiają ją jednak w szpitalu. Ma nadzieję, że coś się ruszy.

Cześć nowa! Z malowniczych okolic pochodzisz :)

No i zapomniałam co miałam jeszcze naskrobać. takie pisaniew z telefonu jest kurcze mocno kłopotliwe...

Miłego dzionka póki co, dam znać później.
 
hej
witam się tylko i doczytałam ostatnie posty tylko w tej chwili.
agaod to normalne po porodzie, że się tak pocisz - dokładnie tak jak mówisz, schodzi woda z organizmu. dlatego ja już w szpitalu zmieniałam koszule, dawałam mężowi do prania i przywoził mi świeże :-D
a jak tam nasze rodzące??? widzę, że i zuza ma dzisiaj wywołanie. trzymam mocno kciuki za was dziewczyny

agisan jednak dobrzy ludzie się jeszcze zdarzają...
 
haha ale nam dzis się sypią bobaski:-D

LORENA no to masz szalony dzien z dzieciakami. Jak mała na smyka zareagowała??

to kto jeszcze dziś się na porodówkę wybiera?? bo ja nie:( nic mi nie ma, tylko noga boli...
 
ja też już chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:angry::crazy::baffled:

fafalka to wzięłaś z zaskoczenia. poród w godzinę. może jeszcze przez jedno kichnięcie?:-);-)ekstra!

a gdzie w efekcie rodziłaś?:-)
 
kasiadz a mozna brac no spe w tak zaawansowanej ciazy? przy skurczach?
a nie można?
ja tam biorę, jak to nie fałszywy alarm to nospa nie podziała, no może trochę złagodzi ból, na pewno go nie zlikwiduje:)
w poprzedniej ciąży brałam jak się zaczęły bóle porodowe, bóle się nasiliły zamiast ustąpić więc do szpitala pojechałam :D

fafalka tylko pozazdrościć tak szybkiego porodu!!!! ja też tak chcę, nawet dzisiaj, teraz......... :D
 
No zostawić was na dwie godziny a tu kolejny bobas z zaskoczenia :-) Super Fafalka. A tego ekspresowego porodu to ci zazdroszczę :tak:

Ciekawe jak reszta? Mam nadzieję, że dziewczyny już są po i tulają swoje maleństwa :-)

Pani Prezes
, coś mi się zdaje, że jak tak dalej pójdzie to się nie wyrobisz z polerowaniem pucharów :-D:-D

A ile nas jeszcze w dwupaku zostało :confused:
 
reklama
Ja tu na spacerku a tu co.

Dwa maluszki z zaskoczenia wyszły... trzy mamy czekają dziś na tulaski z maluszkami.

Nowa mama dołączyła - witaj

Może do wieczora jakiś rekord będzie... data całkiem fajna więc maluszki wychodzą jak grzybki po deszczu dziś :-D

Orchidea pewnie już po cc a Poli i Zuza mają wywoływanie i ciekawa jestem jak tam im idzie takie sztuczne wypędzanie.

Nakupiłam w Biedzie truskawek i objadłam się jak dzika świnka...

Mykam jakis obiad zrobic bo dziś jestem w tyle...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry