reklama

Luty 2013

ale się lutowiątek na świat przepchało i przepycha :-) !! pisałam do Orchi, ale nic nie odpisuje, więc pewnie leży i zachwyca się córą :-)

u nas spokój i cisza, ale jak patrzę na wasze suwaczki to aż mnie głupio się skarżyć, że już bym chciała :-p
a dziś ma urodzinki moja mała kuzyneczka, powiem Wam nie zły charakterek, więc powodzenia mamuśki ;-)
 
reklama
Dzisiaj nawet na chwilke nie mozna sie wylogowac z BB, tyle sie dzieje:-)
Dobrze, ze nie poszlam do tego fryzjera hehe;-)
Moj brzuch juz praktycznie na kolanach, tak nisko opadl ale skurczy ani widu ani slychu...
Poli- jeszcze raz najlepszego, czekamy na zdjecia Leosia:) calkiem pokazna kluseczka z niego:-D
 
szaleństwo dzisiaj się wyczynia:-) kochane nasze lutowiątka się skrzyknęły.

jej jak ja zazdroszczę rozpakowanym mamom. najgorsza ta końcówka. już dzisiaj nawet nie wspomnę co wyczyściłam:-) i tylko plecy mnie bolą:baffled:. chromolę taką robotę. dobra palec pod budkę kto ma ochotę na szarlotkę? mam zamiar upichcić i się nawpychać:tak:
 
dreamuś ja jestem chętna na szarlotkę :)

Poli pisała, że Leoś o 400g większy niż lekarze mówili i że wykończona jest. Rodziła 3-4 godziny ale miała skurczę krzyżowe więc to mówi samo za siebie no i popękała i jeszcze ją nacieli. To się bidulka namęczyła ale najważniejsze, że Leoś już jest i poli zachwycona synkiem, cyca już dostał i teraz odpoczywają :happy2:
 
dreamuś u mnie właśnie ciasto z truskawkami i bezami siedzi w piekarniku :tak:
boshe moje dziecko ma dzisiaj zły dzień. marudzi od rana i już nie wiadomo o co mu chodzi. za godzinę wpadnie koleżanka z córką to się może chociaż pobawią :baffled: bo ja nerwowo nie wyrabiam powoli :/
no tak - tylko ja mam taki sajgon w domu, że szkoda gadać i przez tą godzinę muszę to ogarnąć :baffled:
 
no kurde szarlotka musi poczekać:wściekła/y: zabrakło mi składników do ciasta i czekam na małża aż nawiedzi dom to podjedziemy na zakupy...więc szarlotka będzie z opóźnieniem:no::angry: grrrrr.....ale nadal częstuję jak już się upichci:-)


a jak rozpoznać te skurcze porodowe? bo rozumiem że są w odstępach i się nasilają ale jak i gdzie dokładnie ma to boleć??? bo mnie boli cały czas jak na okres i plecy w krzyżu ale to raczej do wytrzymania, bez odstępów - wynik mojego sprzątaniowego szaleństwa;-) tylko kurna czy jak to już będzie to się szybko zorientuję????????:confused:gin zapewnia że tak, a jak nie ja to małż na bank rozpozna;-) hehehe. tylko nie wiem czego się spodziewać żeby zacząć się ogarniać i startować do szpitala, a kawałek drogi mam:baffled: jakieś dziś filozoficzne nastroje u mnie hehehehe:-);-)
 
Dreamuś - gwarantuję Ci, że rozpoznasz... ja miałam jednorazowo po przytulaskach z mężem - ból na okres to przy tym pikuś - co prawda dało się wytrzymać, ale jest to zdecydowanie większy ból niż ten na okres.

Już 3 dzieciaczków dzisiaj :) Gratulacje Mamuśki :) a jeszcze 2 dzieciaczki się szykowały :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry