hej lasencje
a gdzie nasza prezesowa? i eve? i reszta?
dzisiaj od rana sama jestem i zdecydowanie lepiej jestem zorganizowana i szybciej idzie mi umycie i położenie maluchów niż z mężem! on to ma jednak ślimacze tempo.
ostatnio było trochę newrowo więc idę stresy ostatnich dni przetrawić lampką wina w samotności
i tym optymistycznym akcentem okres karmienia uznaję za zakończony uffff i tak wytrwałam ponad 3 miesiące więc jak na tą moją wielką nienawiść do karmienia to mogę być z siebie dumna 
czerwone ślady na karku ma i Mikołaj, i Julek.
Miki od małego spał tylko w bodziaku z krótkim rękawem, bez żadnych skarpetek itd. on był zimnolubny i jak ubrałam coś innego to spać nie chciał
Julek jest raczej zmarzluch więc ubieram cienkiego bawełnianego pajacyka 
śpią pod kołderkami. aaaa ale u nas zdecydowanie chłodniej niż u was w Pl
przy upałach i Julek by wylądował w krótkim bodziaku zapewne
a gdzie nasza prezesowa? i eve? i reszta?

dzisiaj od rana sama jestem i zdecydowanie lepiej jestem zorganizowana i szybciej idzie mi umycie i położenie maluchów niż z mężem! on to ma jednak ślimacze tempo.
ostatnio było trochę newrowo więc idę stresy ostatnich dni przetrawić lampką wina w samotności
czerwone ślady na karku ma i Mikołaj, i Julek.
Miki od małego spał tylko w bodziaku z krótkim rękawem, bez żadnych skarpetek itd. on był zimnolubny i jak ubrałam coś innego to spać nie chciał

śpią pod kołderkami. aaaa ale u nas zdecydowanie chłodniej niż u was w Pl
przy upałach i Julek by wylądował w krótkim bodziaku zapewne
Ostatnia edycja:
no jak go lekarka badała to trochę się powkurzał, ale szczepienia jakby nie zarejestrował
(chociaż pewnie pampers troszkę ważył
ale ponad 7kg na pewno ważymy - jest co dźwigać ;-) a wczoraj na bioderkach spotkaliśmy słodką dziewczynkę - 9 miesięcy, wzrostowo jak nasz synek, a waga 6,4kg
ja rozumiem, ze ona poznaje świat przez smakowanie piastek, ale teraz to juz przesadza. pcha ciagle te paluchy do buzi!!!! potrafi nawet smoka wypluc, zeby palce wkladac!!!!!!! w nocy też jak sie przebudzi to ciuma palce. a jak jej zabieram to tak się drze i nie da się jej uspokoic.... wczoraj tak zdrapała dziasła, że krew się lała