Madzienka
Mama Julci i Lenki
Witajcie...u nas znowu pada, już oszaleć można siedząc w domu!!!!!
My wczoraj dosypaliśmy lence łyżkę kleiku i chyba nam nie posłużył...bo jak zawsze pięknie śpi tak dzisiaj budziła się i wstała 3 godziny wcześniej na jedzonka bardzo prężąc się....
my dzisiaj mamy a raczej mieliśmy szczepienie ale chyba go sobie podarujemy...bo coś u nas krąży...
Lence w nosku furkocze ale katarek nic nie wyciąga, Jula doszła do siebie-po oczku śladu nie widać, a mnie coś gardło w nocy bolało...płukanka z wody utlenionej i orofar jakoś uśmierzyło ból zobaczymy na jak długo....
Eve jak nie pomogę...nie znam się...
Patik ładną wagę ma maleństwo...my nie wiem czy 6 kg ważymy
dzięki za namiary na ta książeczkę, muszę jej poszukać aczkolwiek przepisów mam mega wielki segregator po Julce
Kwasia super że Robercik to taki aniołek!!!
Paol1nka jak reszta nocki
W Lidlu chusteczki sa obecnie w promocji za 4,99 80szt+20szt.
My wczoraj dosypaliśmy lence łyżkę kleiku i chyba nam nie posłużył...bo jak zawsze pięknie śpi tak dzisiaj budziła się i wstała 3 godziny wcześniej na jedzonka bardzo prężąc się....
my dzisiaj mamy a raczej mieliśmy szczepienie ale chyba go sobie podarujemy...bo coś u nas krąży...
Lence w nosku furkocze ale katarek nic nie wyciąga, Jula doszła do siebie-po oczku śladu nie widać, a mnie coś gardło w nocy bolało...płukanka z wody utlenionej i orofar jakoś uśmierzyło ból zobaczymy na jak długo....
Eve jak nie pomogę...nie znam się...
Patik ładną wagę ma maleństwo...my nie wiem czy 6 kg ważymy
dzięki za namiary na ta książeczkę, muszę jej poszukać aczkolwiek przepisów mam mega wielki segregator po Julce
Kwasia super że Robercik to taki aniołek!!!
Paol1nka jak reszta nocki
W Lidlu chusteczki sa obecnie w promocji za 4,99 80szt+20szt.
;-)
no a później od 5.30-7
i trza było wstać, bo już dupcia fruwała ;-) i leżeć się nie dało
ale na spacer i tak idziemy, bo zwariować można od tego siedzenia w domu 

Alexander ma od urodzenia sucha skore i lubi zimno tak wiec teraz to jego skora to koszmar! Ciagle ma na twarzy potowki (plus na brzuszku i raczkach- w najcieplejszych miejscach), policzki czerwone i suche jak wior... Smaruje go namietnie roznymi kremami i jest troche lepiej, najlepiej jak jest na swiezym powietrzu i jest lekki wiaterek- skora sie robi idealna, gladziutka i bez zaczerwien. A jak wchodzimy do domu- buch, czerwien na policzkach i krosty...
ale współczuje przejść z potówkami...
ponoc ujawnia sie miedzy 3 a 4 miesiacem zycia.