reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2013

reklama
Witam serdecznie wszystkie Lutówczeki i nową Mamusię :-D
Ja chyba też dopiszę się do klubu dziewczyn, które mają kłopoty ze snem:dry: Moja pobudka dziś to....3.40:baffled::dry::dry: No i oczywiście wyspana się obudziłam jak nie wiem co....wierciłam się na łóżku chyba z 15 min. po czym wyjęłam książkę i poczytałam do 4.50:baffled::dry: Później z nocki wrócił mój mąż- nareszcie się mogłam do kogoś przytulić i zasnęłam do 9.00:sorry2: Teraz jem śniadanko- kanapki z żółtym serem i majonezem a do tego kakao:-D:-D
Ale coś czuje, że zaraz pójdę się znowu położyć...:dry: Nie mam sił....Ehhh....:baffled::crazy:
 
Poli to nawet ciężko bólem nazwać to takie krótkie mrowienie, sama nie wiem i dol brzucha mnie pobolewa jak chodzę mimo nospy ale nie jest twardy, i już nie wiem co robić sama:( nie wiem czy zadzwwonic do gin. Bo nawet nie wiem jak jej to wyjaśnić czy poczekać do czwartku:/
 
Witam z rana:-)

Ja też jestem w klubie skowronków, chociaż nie budzę się tak wcześnie jak Nutka:-), ale 8 rano to standard. Już zdążyłam zrobić sałatkę jarzynową. W sumie miałam wczoraj, ale wieczorem mi całkiem moce odebrało i poszłam spać, a od rana szał:-) A wiecie co jest najgorsze, jak już doprawiłam sałatkę i spróbowałam to mnie zaczęło mdlić:baffled: Tak mi się jej chciało a jak się okaże, że nie mogę jej zjeść to się zmarnuje, bo mężulek nie przepada:-(

Bella mnie też od kilku dni coś smyra. I też nie umiem określić czy to bóle czy co to:-( I tak jak mówisz jakbym miała zadzwonić do gin to też bym nie umiała wytłumaczyć co mi jest. Staram się nie nakręcać.
 
bella do czwartku to jeszcze bardzo daleko i różne rzeczy mogą się zdarzyć- czego absolutnie Ci nie życzę:no:
Dzwoń do ginekolog i powiedz co się dzieję. Co Ci szkodzi? Zobaczysz co powie przynajmniej i może Cię to uspokoi...
 
Poli to nawet ciężko bólem nazwać to takie krótkie mrowienie, sama nie wiem i dol brzucha mnie pobolewa jak chodzę mimo nospy ale nie jest twardy, i już nie wiem co robić sama:( nie wiem czy zadzwwonic do gin. Bo nawet nie wiem jak jej to wyjaśnić czy poczekać do czwartku:/

Wiesz co mam wrażenie, że odczuwamy to samo..Jak mojemu ginowi tłumaczyłam w poniedziałek (zwłaszcza ten ból w pochwie- powiedziałam, że to jakby skurcze a on na to, że może nie umiem dobrze nazwać tych bóli) to się dziwnie patrzył na mnie hehe..Z badania na fotelu niz nie wyszło złego. Biorę te nospy 3x1 i aspargin, dużo leżę i jest już zmiana na lepsze. Oczywiście dalej kłuje gdzieniegdzie co jakiś czas, ale jest dużo lepiej.
Także leżymy dziewczyny ile wlezie!!!

Mnie też od rana łupie głowa okropnie:((
 
Ostatnia edycja:
Witam drogie lutówki, a zwłaszcza nową mamę:-).
Jak widzę całkiem sporo nas z problemami sennymi. Ja też wstaję przed 6, za to sama nie wiem kiedy zasypiam, pstryk i już mnie nie ma;-). A potem muszę nadganiać waszą wieczorną twórczość...
 
Bella jak się bardzo niepokoisz to zadzwoń i dopytaj ginka, to nic nie kosztuje a będziesz spokojniejsza:tak: a póki co ton odpoczywaj jak poli radzi;-)

a ja stwierdzam że choć ciągle nie leżę bo to trudne przy Hani i Zosi to i tak czuje się lepiej niż jak pracowałam - czyżby to ta praca tak wpływa negatywnie?:-p

wywalam wszystko z szafek kuchennych i segreguje - Boże ile tego wszystkiego:angry: przydałaby się do pomocy Perfekcyjna Pani Domu:-D
 
reklama
dobry ciotki :-D
bella ja też mam bóle w pochwie. ale jakoś uważam to za normalne bo ostatnio też tak miałam hehe rośniemy w środku i wszystko odczuwamy, ale jak się cię to uspokoi to zadzwoń do gina.
ja to staram się nie panikować bo tutaj to wszystko normalne i mnie nawet tak nie przebadają hehe a leżeć choć bym chciała to nie ma jak przy tym małym urwisie jak jest taka pogoda. ech szkoda, że mąż w pracy bo byśmy pojechali nad ocean poplażować, a tak sama z wymiotami i dzieckiem to się nie ruszam. chyba jak przyjedzie małżon na lunch to napuści wody do basenu i się dziecko wypluska
 
Do góry