reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

misia był głodny i mleczko z checią pił ale potem wszystko wylądowało na podłodze. Ostatnio dawałam mu kaszke bananową z bobovity i początkowo jadł całą miseczkę a teraz chyba mu się odwidziało bo jak chciałam mu dać to zamykał buzię łobuziak. Myślałm że nie jest głodny, ale jak za chwile podałam mu brzoskiwnki hippa to buzia szeroko otwarta i krzyczał że chce jeszcze. myślałam że ta kaszka będzie jak w sam raz jak bede w pracy+zupka+deserek. No ale dzisiaj zrobie kolejne podejście z mieszanką. Może się uda ;) I od wczoraj usilnie ściagam pokarm ( cały czas karmie piersia) i za chwilę zamroże 150 ml ( dobre i to). no a w pracy bede tylko 7 godzin, do domku mam blisko więc może głodny nie będzie. chociaz żarłok z niego straszny. 8700 kg ;D ;D ;D
 
reklama
lolcia moj tez krzywil sie na mleko nie chcvial pic wykrzywialo go na widok modyfiokowanego, ale kilka prob i jest ok jak glodny to wszytsko zje :-) (karmie nadal tez na cycu, maly tez od 4 mioesiaca juz zupki wcina) :-)
 
Myfa80 pisze:
lolcia moj tez krzywil sie na mleko nie chcvial pic wykrzywialo go na widok modyfiokowanego, ale kilka prob i jest ok jak glodny to wszytsko zje :-) (karmie nadal tez na cycu, maly tez od 4 mioesiaca juz  zupki wcina) :-)
Myfa pocieszyłaś mnie trochę, wczoraj było drugie podjście z Nan2 i jak raz spróbował to potem odwracał głowę i zamykał buzię.
 
Lolcia, problem może polegać nie na samym mleku, może chodzić np. o jego temperaturę, większość dzieci woli chłodniejsze, prawie zimne, może też nie odpowiadać mu smoczek, nie ten kształt, nie ten materiał, nie ten, rozmiar i smoczka i dziurki ;)
 
A ja mam pytanie z innej beczki ! Jakie mięsko podajecie w zupkach maluchom, słyszałam by nie podawac drobiu szczególnie kuraków nie wiem jak
z indykiem jest ! Kupiłam cielęcinę i chce dziś troszke ugotowac i podac z warzywakami - tylko ile tego mieska - ponoć malutko możecie
mnie oświecić ? Aha czy mięsko gotujecie tylko w wodzie czy w jakiejś vegetce ? No dobra może wyjde na tłumoka ale kto pyta nie błądzi ! :P
 
Otóż to samo slyszałam od pediatry by broń Boże nie podawac kurczaka i indyka ! Więc Tomka pognałam do makro i tam dostał cielęcinę i królika (zamrożonego ) i nijak nie wiem co z tym królikiem zrobić wiec leży sobie w zamrażalniku ! :P :P
 
Ja daję i kurczaka, i indyka (może przynajmniej moja córka będzie miała piersi :laugh: :laugh: :laugh:)
bo w słoiczkach przecież są z drobiu dania dla niemowląt.
A jednorazowa porcja mięska powinna być wielkości orzecha włoskiego.
No i muszę się pochwalić, że
UPIEKŁAM CIASTO !!!!
;D ;D ;D ;D ;D
wyglądało jak i ciasto smakowało jak ciasto
to była szarlotka, moja ulubiona
Marek się śmiał, że musi zdjęcie zrobić, szkoda, że nie zrobił, bo to wielkie wydarzenie było i byłby dowód, że raz w życiu ciasto mi wyszło ;D ;D ;D ;D
 
Ja też daję ptaki. Cycuszki rosną powoli na razie. Jak dogoni babcię (miseczka F), to się będę martwić ;D. A tak na poważnie - nie obawiam się indyków, z kurczakiem słoiczków nie widziałam, a te kurczaczki, które Mysia je, pochodzą z kurnika teściowej -nie widziałam, zeby je hormonami faszerowała, to i spokojna jestem.Jeżeli chodzi o Vegetę, to ja bym nie dała i teściowej kategorycznie zabraniam, bo to sama chemia. Tylko sól i to w bardzo małych ilościach.

Dynia, przymij najszczersze gratulacje !. Ja gotować umiem, ale ciasta wychodzą mi tylko takie z kartonika, więc podziwiam i zazdroszczę, nawet jeśli był to jednorazowy wybryk :D
 
reklama
Nie wiem co w tych słoiczkach jest, pewnie te kuczaki i indyki to jakoś specjalnie przystosowane, z resztą cholera wie... No ja bym nie chciała, żeby Jaś miał biust.... Jak Madzia masz taką możliwość (z tymi kurczakami) to pewnie!!!!! Ja się o tych hormonach dowiedziłam jak miałam z 14-15 lat i oczywiście dietę na sobie stosowałam :D
Dynia Mniam!!!!!!! ochoty mi narobiłaś....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry